@VelahrnOdpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Garnitur w 99% spełnił moje oczekiwania - jedyna "wtopa" garniturowa to hafty/monogramy na podszewce oraz pod kołnierzykiem marynarki na karku, które zostały wykonane w bardzo słaby sposób (wszyte "prostokąty" z literami, bez kursywy, takie "kartoniki"), ale nie było czasu na zmiany przed ślubem, więc już po ślubie marynarkę oddałem do Pana Aleksandra z Tiestore i aktualnie znajduje się ona u niego na poprawkach. Nie przeszkadzało mi to o tyle, że nie było ich widać..
Sam garnitur prezentował się obłędnie i czułem się w nim wyśmienicie. Niestety terminowość... Odebrałem go cztery dni przed weselem, a miałem odebrać 4 tygodnie wcześniej. Niepotrzebna nerwówka. Do tego fatalnie uszyta koszula, która została dorzucona jako "gratis" do zamówienia - nie wiem jakim cudem, ale w ostatecznej wersji wyszła o rozmiar za mała i nie było zapasu na poprawki. Na ostatniej przymiarce wszystko było w porządku. A był to pin-collar więc w trzy dni musiałem dokonać cudu, żeby ten pin-collar jednak założyć, bo taką miałem wymarzoną koncepcję. Rodrigo zapewniał mnie, że krawat z grenadyny o szerokości 8.5 cm będzie dla mnie również uszyty - kilka dni przed odbiorem pokazał mi KNIT, 6 cm szerokości, poliester... Buty za 1500 PLN były inne niż na wizualizacjach (bardzo, bardzo matowe) i nie do końca wygodne. Podeszwa była lakierowana do takiego stopnia, że ciężko było stać utrzymując równowagę. Przymiarek było łącznie pięć. Zdaję sobie sprawę, że koszula, buty i krawat to "dodatki", ale były one objęte naszą umową.. Dzień przed weselem kupiłem czarne lotniki Carlosa Santosa w Klasycznych Butach w Elektrowni Powiśle i to był strzał w 10 - wyglądały genialnie, najwygodniejsze buty jakie w życiu miałem. Przetańczyłem cały swój ślub, a zdejmując buty o 5:50 rano NIC mnie nie bolało. Szczerze polecam! Krawat uszyłem w Tiestore z grenadyny garza grossa bez podszewki, a koszulę zakupiłem w Zac Roman i przerobiłem u swojej krawcowej na Ogrodowej. Także ostatecznie wszystkie wpadki przykryłem sam, ale tylko dlatego, że miałem "plan B" w głowie już dwa tygodnie wcześniej. Nie tak powinno wyglądać bespoke niestety... Na zdjęciu poniżej na karku możecie zobaczyć "monogram".