Skocz do zawartości

Matey

Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Matey

  1. Widziałem, zrobię to samo - też przerzucę się na proszek w płynie i przestanę używać pary. Szkoda tylko, że akurat zatowarowałem się w 6 kg viziru
  2. Dokładnie taki. Co polecacie w takim razie w zamian? To skandal, żeby proszek w takiej cenie tak obrzydliwie niszczył koszule. Apropos wody i wydzielania osadu - czy ten osad jest jakkolwiek widoczny w baniaku z wodą, czy to niewidzialny potencjał do robienia plam? Bo w baniaku nie zauważyłem żadnego osadu.
  3. Woda jest demineralizowana, baniak kupiony na stacji 5L. Wcześniej to była woda z kranu (mea culpa), więc zakładałem że to mogło być jakieś żelazo czy inne zanieczyszczenia (kamień). Wymieniłem żelazko na nowe (i pokrowiec na deskę) i zacząłem używać wody demineralizowanej. Kamień raczej nie wypada z żelazka bo jest nowe, użyczyłem je niedawno w ramach eksperymentu (było używane do prasowania innych koszul wypranych w innym proszku, w innej pralce i prasowanych na innej desce) i tam nie "plamiło". To pokazuje, że chyba macie rację - to może być wina proszku, choć spodziewałbym się takich rewelacji raczej przy tańszych proszkach. Muszę zorientować się w tych płynnych. Albo prasować przez szmatkę - do tej pory tego nie robiłem. Aha, odniosłem wrażenie jak gdyby wypluwał te plamki w okolicy strzelania parą, więc chyba też tego zaniecham na jakiś czas.
  4. Witajcie, Mam pytanie dotyczące prasowania i brązowych (spalonych?) plamek, które powstają na koszulach podczas prasowania. Zaczynają doprowadzać mnie do rozpaczy 1) Koszule prane są w 2-letniej pralce, bawełna 30. Standardowo. Proszek Vizir. Wieszane są następnie na plastikowej suszarce. Po wysuszeniu nie ma na nich żadnych plamek ani innych "nieprawidłowości". 2) Żelazko dopiero co wymieniłem na takie, z którym nikt z moich znajomych nie miał problemu - Tefal Ultimate Autoclean 300. Temperatura do prasowania jest odpowiednia, pokrowiec na deskę wymieniłem na nowy, wodę wlewam do żelazka tylko z baniaka (nie z kranu). Powierzchnia żelazka jest idealna. Mimo to, zwykle na koszulach białych (albo białych w paski), tak średnio rzecz biorąc na co drugiej/trzeciej robią się te obrzydliwe plamy... Myślałem, że to może wina żelazka+pokrowca+wody, ale chyba nie. Nie mogę raczej dalej obniżyć temperatury prasowania, bo wtedy będzie to trwało bardzo długo i będzie uciążliwe. Ktoś może też z tym walczył?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.