Dzień dobry,
od jakiegoś czasu przeglądam forum, a nieco dłużej interesuję się tematem smokingu, ponieważ ten właśnie strój chciałbym włożyć na swój ślub, który odbędzie się w czerwcu tego roku. Czytając opisywane tutaj zagadnienia, a także blogi Dra Kilroya i Szarmanta, powoli klaruje się w mojej głowie obraz smokingu, który chciałbym uszyć (nie swoimi rękami oczywiście) na tę okazję.
Jednak nurtuje mnie podstawowe pytanie, które uznałem, że najbardziej będzie pasować do tego właśnie wątku, ponieważ jest krótkie . Mianowicie: czy na taką okazję, jaką jest ślub (własny) lepiej włożyć smoking półformalny czy nieformalny? Od razu dodam, że ślub rozpocznie się o 19:00, a moje obawy wiążą się z tym, że nie chciałbym być overdressed w smokingu półformalnym (kiedy większość gości zapewne przyjdzie w garniturach), ale także nie chciałbym, żeby zarzucono mi faux pas, krytykując smoking nieformalny.
Z góry dziękuję za wszelkie porady.