Witam, po pierwsze podpisuję się obiema rękoma pod tym co napisał Rafic. Tydzień temu również odebrałem mój pierwszy szyty na miarę garnitur od Tiviano. Zamierzenie było takie aby był to garnitur na mój ślub, ale równiez taki w którym będę mógł później chodzić przy okazji ważniejszych okazji. Początkowo zastanawiałem się nad garniturem smokingowym w nowoczesnym stylu ale po rozmowie z panem Adamem doszedłem do wniosku iż nie będzie to praktyczne rozwiązanie - ileż mamy okazji aby założyć smoking bądź chociaż garnitur smokingowy. Zdecydowałem się na granatowy garnitur, mocno taliowany, rzec można slim fit. Właśnie na mocnym dopasowaniu mi zależało i teraz kiedy ubieram tę marynarkę mam takie same wrażenia jak Rafic - żadna inna marynarka z wieszaka którą mam nie satysfakcjonuje mnie już jeśli chodzi o to jak leży na mnie :/. To niestety negatywna strona pierwszego garnituru bespoke . Zdecydowałem się na 2 guziki i poznałem też zasadę gdzie one powinny byc umiejscowione - teraz widzę że każda, ale dosłownie każda marynarka z wieszaka którą mierzyłem miała guziki wszyte zbyt wysoko, co zaburza całą sylwetkę. Moje klapy są otwarte, mankiety rozpinane, kieszenie również z chowanymi patkami. W każdej marynarce z wieszaka najbardziej denerwowało mnie to, że z boku ramienia tworzyły sie spore zagięcia nawet kiedy ręce opadały swobodnie - zwracałem na to uwagę panu Adamowi i wyszło naprawdę świetnie, ramie jest gładkie bez żadnych zagięć. Kolejnym elementem, który decydował o tym że nie kupiłem garnituru tylko szyłem, była szerokość śpodni. W kazdym egzemplarzu z wieszaka spodnie od kolana w dół wydają mi się zbyt szerokie. Wszędzie też w sklepach słyszałem że nie da się ich zwęzić bo będzie to źle wyglądało. Otóż da się uszyć tak wąskie że nie będą łopotać na wietrze jak żagle, a z drugiej strony nie będą opinać łydek. Co prawda spodnie wymagały aż 3 przymiarek ale rozumiem krawca, który chyba niezbyt często kroi spodnie z 18,5cm średnicy dołem. Oczywiście dół jest ścięty skośnie co jeszcze bardziej poprawia ich wygląd. Z dodatkowych rzeczy które również bardzo cieszą otrzymałem 2 poszetki oraz wytaliowano mi koszule którą kupiłem w sklepie. Z czystym sumieniem polecam Tiviano Atelier i na pewno będzie to pierwszy ale nie ostatni garnitur tam uszyty. Już za mną chodzi jasno szary w kratkę księcia Walii .
pozdrawiam