Trochę wspomnień i dobry adres rozszerzania obuwia wzdłuż i wszerz na maszynach w Warszawie.
Pilot myśliwców, który został szewcem? Dosyć nietypowa "ścieżka kariery"...
Pozdr,
wojvv
W latach 50-tych było kilka brawurowych ucieczek polskich pilotów m.in do Szwecji w 1953 r. i do Austrii w 1956 r. i właśnie dlatego w Polskich Siłach zrobiono czystki. Jeśli ktoś miał rodzinę zagranicą do z automatu był na czarnej liście a Pan Krzyżanowski miał. Potem w ramach odwilży dostał opcję powrotu pod warunkiem zapisania się do partii ale odmówił. Takie to były czasy. Warsztat warto odwiedzić bo to jeden z ostatnich w których robi się cuda ze wszelkimi wyrobami ze skóry. Pozdrowienia!