Jak w temacie i nie jest to żart z okazji 1 kwietnia. Postanowiłem wrócić do formy, chcę kupić dres na siłownię. Są do wyboru albo obcisłe z elastanu i poliestru męskie leginsy i koszulki. w których człowiek się poci i wygląda bardziej jak kolarz. Z bardziej obszernych pozostają dresy BOSSa, ale te mają na piersi logo producenta i słabo to wygląda. Znacie producentów dresów z szerszymi spodniami z bawełny z dodatkiem kilka % elastanu, żeby się tak nie gniotły i miały minimalistyczny design lub w stylu lekko vintage ale bez przesady. I nogawki żeby nie były u dołu zwężane, bo przy przysiadach zbytnio to wszystko się napina. Dresy welurowe nieźle wyglądają, ale to poliester w składzie co najmniej 80%.