Podejrzewam też, że problemem może być to, że po prostu nie opłaca się promować produktów wysokiej jakości. Zrobisz coś lepszej jakości, musisz dać wyższą cenę, możesz mieć problem ze zbytem. Robisz kiepskie buty, które możesz tanio sprzedać i biznes się kręci. Zresztą widoczne jest to też w innych dziedzinach. Jest wiele ambitnej, polskiej muzyki, ale TV promuje łatwo przyswajalną papkę. Bo to się sprzedaje.
Zupełnie osobną sprawą jest jednak to, że nasze poczucie smaku jest straszne. Wiem, że o gustach się nie dyskutuje ale tak właśnie jest. Ładne jest to co jest wykrzywione i krzykliwe. Podejrzewam, że gdybyś pokazał świetne klasyczne buty lub doskonale skrojony garnitur to większość odbiorców, którzy kupują dostępną w sklepach makabrę powiedziałaby, że to towar dla "dziadka". Więc po co ryzykować, lepiej robić masówkę i to ją pchać do sklepów. Zresztą nasz gust i wyczucie smaku widać też w czystości tych butów, które chodzą po ulicach. W moim biurze, gdzie większość ludzi może pozwolić sobie na towary z "najwyższej półki", faceci chodzą w pogniecionych, wielkich garniturach z poprzedniej epoki i butach, które wyglądają jak po wizycie w kamieniołomie. Ale im to najwyraźniej nie przeszkadza.
Pozdrawiam