Mam nadzieję że ktoś to potwierdzi, ja opierałem się zawsze na informacjach przekazanych przez babcię - nie weryfikowałem tego (a do tego aby się upewnić namacalnie, brak mi doświadczenia).
Choć z drugiej strony wydaję się nieprawdopodobne aby przemysł w czasie II WŚ był w stanie wytworzyć takie ilości czystego jedwabiu.
Edytyję:
Ze strony http://www.polishairforce.pl/caterpillar.html
"(...) Zdarzenie to zaowocowało powołaniem do życia specjalnego klubu dla osób, które uratowały się dzięki spadochronowi. Klub przyjął nazwę "Caterpillar Club", zaś jego członkowie otrzymywać mieli złotą odznakę pamiątkową w kształcie gąsieniczki. Nazwa "caterpillar" (słowo to w języku angielskim oznacza właśnie gąsienicę) nawiązuje do kokonu jedwabników. Z kokonów tych zwierząt (jedwabników morwowego lub dębowego) wytwarza się jedwab, z którego z kolei wykonywano czasze i linki do spadochronów Irvina.(...)"
Więc babcia raczej nie kłamała