inomaciej
Użytkownik-
Postów
17 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia inomaciej
Zwykły (2/3)
6
Reputacja
-
W żaden sposób nie odnoszę się do zdekompletowanych garniturów, czy to jest naprawdę najważniejsze w tym wątku?
-
Nikt nie napisał, bo to jest trochę absurdalne i naprawdę zostańmy jednak na ziemi. Nikt rozsądny nie idzie do sklepu i nie wydaje na jeden rzut 10000zł na zmianę garderoby. No chyba, że do sklepu RL idzie, to pewnie można:) Ręce opadają. Zakładając, że jestem na początku drogi i chodzę w sneakersach to faktycznie kupuję pierwszą marynarkę za 2000 zł albo swetrów za 1000zł. Po co komu cztery swetry na początek? Jedynie co do butów można się zgodzić, bo czasem ciężko znaleźć dobrze wyglądająca alternatywę dla klasycznego obuwia w dużo niższej cenie ale też się da. ???
-
Pewnie w casualu taki szary golf mógłby fajnie wyglądać z czarna ramoneską i jeansami. Ja bardzo lubię do takich zestawów szarą klasyczną bluzę z kapturem. Fajnie wyglada z kurtkami skórzanymi Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Pytanie co to znaczy do tego wszystkiego? Szary to kolor uniwersalny i pasuje wielu innych, więc szary tez będzie ok chociaż ja bym nie brał bardzo ciemnego szarego tylko może trochę jaśniejszy. Co masz na myśli pisząc o zestawach wyłącznie czarnych bo nie mogę za bardzo sobie tego wyobrazić[emoji4] Nic poza czarnym garniturem. Czarnego bym unikał nie licząc może pogrzebów czy okazji black tie ale to raczej smoking. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Masz rację nikt nikogo pewnie nie przekona. Nie rozumiem po prostu co jest takiego złego w tych "blogowych zestawach". Tylko to, że są blogowe pewnie. To tak jak z tymi niszowymi perfumami trochę Broń Boże nie chcę wygłaszać kategorycznych osądów tylko moje opinie i jak to zwykle bywa niektórzy może się zgodzą i coś sobie z tego wyciągną, a Ci najbardziej konserwatywni skrytykują, co nie oznacza, że jedni czy drudzy mają w 100% rację
-
To już kolego trochę Twoja interpretacja i wnioski, bo nikt na blogach nie mówi, że tylko golf i lniana koszula. Nie kreujmy fałszywej rzeczywistości. W takim razie po co komu forum i jakakolwiek wiedza. Skoro chcemy trzymać się tzw klasycznej elegancji to są pewne podstawy i lista rzeczy tzw niezbędnych jest raczej bardziej niezbędna niż zbędna.
-
No i tu się trochę nie zgodzę, bo czasem zagadnienia omawiane na forum, są rozbierane na takie czynniki pierwsze, że fizyka kwantowa jest zbyt ogólna, żeby to opisać. Wątpię, czy autor chce w ten sposób szukać inspiracji. Ja raczej w pierwszym etapie zaczynałbym od powiedzmy to blogów, żeby załapać te podstawy, poźniej to już oczywiście droga wolna, niech każdy rozwija się po swojemu. Tak, jak piszesz nie każdemu może to odpowiadać ale myślę, że autorowi wątku i ludziom podobnym, którzy w garniturze na co dzień raczej wyglądaliby komicznie, styl MR Vintage powinien odpowiadać. I pytanie co to jest nieudana stylizacja? To dość subiektywne podejście. Musielibyśmy rozmawiać o konkretnych przykładach. O tym pisałem już koledze. Oczywiście można, tylko po co. Ja sprawdziłem, że buty noszone co dzień dostają bardziej w kość, to samo dotyczy spodni jak dla mnie i marynarek katowanych dzień w dzień ale to może tylko moja opinia. Co do butów to raczej każdy tutaj na forum ma pewnie przynajmniej z trzy pary Tylko czy osoba zaczynająca powinna mieć na tyle charakterystyczne marynarki i koszule, żeby nawet poszetka do nich nie pasowała...Dla mnie granatowa marynarka z koszulą białą, niebieska etc. wygląda trochę nudno. No pewnie, że można sam również noszę. Ale uważam, że button down fajnie wpisuje się w styl SC i odejmuje trochę tej formalności i z wełnianym krawatem albo knitem wygląda super. Oczywiście mówię to z perspektywy osoby, która tego typu krawat zakłada może z dwa razy roku. Zależy, oczywiście do jakiej pracy. Ja uważam, że pasują w 100%. Architekt w lnianej koszuli i jasnych chino będzie wyglądał lepiej od 90% kolegów z branży. Nie mówię oczywiście o zawodach, które wymagają garnituru ale skoro pewnie 70% społeczeństwa nosi t-shirty lub ewentualnie koszulki polo, lniana koszula to prawie szczyt formalności , a jaka praktyczna do tego I to jest właśnie specyfika forum różnego rodzaju. Posłużę, się przykładem. Śledzę również od czasu do czasu pewne forum o perfumach i tam wśród tych najbardziej wtajemniczonych o wysublimowanych nosach króluje tzw nisza. Oczywiście trochę teraz przesadzam ale czym dalej ludzie od Ciebie uciekają i zatykają nosy to tym lepszy masz perfum i możesz pochwalić się tym na forum. A Ci modnisie co pachną mainstreamem to zło najgorsze. I tu każdy sobie wyciąga wnioski. Kto chce zamykać się tylko w świecie forumowych freaków oczywiści nikt tego nie zabroni Dla mnie to oczywiste, żeby przy zachowaniu podstaw klasycznej elegancji z domieszką bieżących trendów tworzyć zestawy, który będą na większości spotkanych osób wywoływać efekt mniejszego lub większego "wow". I jeżeli to sprawia, że jestem modnisiem to tak chce nim jak najbardziej być !!! Ale to nie jest rodzaj modnisia w stylu Kupisza
-
Nie nazwałbym tego nieporozumieniem. Nie wiem czy oglądałeś wszystkie odcinki, bo ja tak i nie można powiedzieć, że spora część materiału to zdecydowanie merytoryczne treści wraz z nawiązywanie do historii powstania różnego rodzaje garderoby np. obuwia. Dla osoby wchodzącej chociaż trochę w świat klasycznej elegancji bardzo pomocne. Pamiętajmy, że nie każdy rozbierać na czynniki pierwsze każdy detal stylistyczny, czy zamawiać buty z drugiego końca świata. Myślę, że autora wątku to nie dotyczy. Co do Zophii to może brakuje jej czasem merytoryki ale myślę, że warto obejrzeć. Trzeba również docenić jakiś trud i zaangażowanie w czyjąś pracę, nawet jeżeli wiążę się to z autoreklamą. Łatwo jest krytykować na forum Oczywiście, że można nawet tydzień. Nie musisz się zgadzać aczkolwiek wiem po sobie chociażby ze względu na mniejszą czy większą potliwość stopy, buty zdecydowanie lepiej wyschną/odpoczną nie noszone przez jeden dzień.I jak dla mnie to nie wymysł, tylko potwierdzone na sobie ale można się oczywiście nie zgadzać. Nie widzę również problemu, bo na pewno każdy z krytykujących tu dandysów, ma przynajmniej kilkanaście par butów, więc ich rotacja nie stanowi raczej problemu. Tu oczywiście racja, myślę, że rodzaj drewna jest pewnie bez znaczenia. Też używałem tych sprężynowych nawet plastikowych ale bez wątpienia deformują lekko piętę/buta poprzez rozpychanie. Nie mówię oczywiście o konieczności prawideł za 200 zł bo to jest absurd ale na portalach aukcyjnych można je kupić z ok 40 zł z tego co pamiętam, a jak dla mnie różnica jest. Może nie do końca tutaj się zrozumieliśmy oczywiście jedwab to klasyka. Jednak do stylu SC, gdzie faktura materiałów marynarek, tudzież krawatów jest zdecydowanie powiedzmy "chropowata" to poszetki wełniane szczególnie na ten okres pasują zdecydowanie lepiej, przynajmniej takie jest moje zdanie. Oczywiście można nie dodawać poszetki do zestawu, aczkolwiek winduje to nasz look na odrobinę wyższy poziom i tym bardziej w środowisku forumowym spodziałem się, że będzie to traktowane jak faux pas Ja uważam, że poszetka powinna być i tyle. Może być tak jak piszesz. Aczkolwiek wg mnie kolor niebieski jest najbardziej uniwersalny dla osoby, która oczywiście nie musi chodzić w garniturze do pracy, ba nawet nie powinna bo raczej byłoby to przerysowane (mówimy o zawodzie architekta). I jak dla mnie, oczywiście sam tego nie wymyśliłem, koszule OCBD przy SC to must have. Tak jak pisałem nie każda, oczywiście ja tu żadnego stylu nie narzucam. Uważam, że koszule z kołnierzem button down po prostu wyglądają fajnie bo mają trochę niższy poziom formalności, oczywiście komu na czym zależy. Sam mam pewnie około połowy koszul z BD. Oczywiście ale kto nie docenia w ostatnich sezonach połączenia golf+marynarka naprawdę jest ignorantem albo po prostu robi to na przekór. Nie zawsze musi być wykrochmalona biała koszula Jeden golf w SC musi być i koniec Przeglądam oczywiście ale raczej z dystansem, bo forumowicze (nie tylko w tej tematyce) zachowują się czasem jakby nie istniało nic poza konkretnym zainteresowaniem ale nie wszyscy tego oczekują, żeby chociażby zamawiać te przysłowiowe buty z drugiego końca świata. Oczywiście w pewnym stopniu to rozumiem, tylko po co. To już jest dla freaków. To tak jak na forach motoryzacyjnych. Już od czytania auto się psuję i tylko czekasz co będziesz musiał wymienić:) Wczoraj widziałem wątek, gdzie wrzucał ktoś zdjęcie marynarki i była debata o fałdach na plecach, czy nie jest może za krótka o 0,5cm, gdzie szare spodnie flanelowe wyglądały na człowieku, jakby od zawodnika sumo pożyczył ale tego nikt chyba nie widział:). Czasem nie trzeba na forum czasu tracić, wystarczy lustro w domu.
-
I po co to trollowanie ? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Nie rozumiem dlaczego podzielasz, tak samo kolega nie był w stanie podać żadnego racjonalnego powodu dlaczego się nie zgadza z którakolwiek z kwestii. Nie wszyscy musza chodzić w garniturach bespoke. Niektórzy chyba tego nie rozumieją... Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Bardzo ładne marynarki, tylko w tej cenie to nie problem kupić ładna marynarkę to już raczej oczywiste Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Witaj, Pozwolę sobie dorzucić dwa słowa od siebie bo rok temu byłem w takiej samej sytuacji. Moja wiedza pewnie nie dorównuje forumowym wyjadaczom ale też nie wszystkie porady uda się przełożyć na Twój styl, w którym będziesz czuł się dobrze. Na co dzień współpracuje z architektami więc wydaje mi się co wystarczy, aby pozytywnie wyróżnić się z tłumu, a nie wyróżniać się zbytnio z tłumu. Na początek polecam oczywiście trochę poczytać i zaznajomić się kanałami blogowymi na YT. Oczywiści podręcznik MR Vintage to must have :). Mi styl Pana Michała osobiście również odpowiada. Polecam jeszcze Dandycore (bardzo merytoryczny), Zophia stylistka, Pan Grono, Luigisaladini fashion blog. Przechodząc do rzeczy to dużo juz zostało powiedziane: 1. Jeżeli chodzi o buty to jak dla mnie najbardziej uniwersalny temat na późna wiosna, jesień, zima to chukka boots, absolutnie uniwersalne buty. Kolor pierwsze pary to czekoladowy zamsz. Generalnie u mnie króluje zamsze ale uważam, że do smart casual jest idealny. Do tego impregnat np terrago i szczoteczka do zmaszu, którą szczotkuje buty po każdym noszeniu - to obowiązek. No i nie nosimy dwa dni z rzędu tej samej pary butów. Do butów oczywiście prawidła cedrowe. Do tego w tym sezonie na nabyłem wspomniany już sztyblety również czekoladowy zamsz. Jako trzecią parę (nawet drugą) polecam zamszowe monki w moim przypadku to loake cannon polo suede, przy okazji wprowadzili też ładne chukka właśnie w czekoladowym zamszu. Jak ostatnią parę ale również istotną co poprzednie to brązowe brogsy zamsz lub lico, jak akurat mam lico ale pewnie wymienię na zamsz :). Na wiosnę, mokasyny oraz białe sneakersy - bardzo fajne i uniwersalne buty ale w prostym stylu i całe białe bez żadnych dodatków. 2. Marynarki najlepiej z nakładanymi kieszeniami z materiałów tzw nie połyskujących z minimalnymi wypełnieniami, w miarę szerokimi lub "normalnymi" klapami. W sklepach już tego coraz więcej. Z kolorów to szary tweed, oczywiście granat, może być w kratkę. Z kolekcji MR Vintage jest co trzeba. Polecam również poszeprać w TK Max. Można coś czasem w fajniej cenie trafić. Ważne, żeby marynarka nie była za krótka i była dobrze dopasowana. Do marynarki oczywiście poszetka, najlepiej wełniana, bez tego raczej marynarki nie zakładamy ;). Bardzo fajnie sprawują się takie dzianinowe blazery, nie są aż tak formalne i nadają fajnego luzu zestawowi ale zawsze jakiś poziom jest zachowany 3. Koszule to oczywiście podstawa garderoby, bo te zakładamy prawie codziennie więc warto mieć ok 6 na początek. Absolutny must have bo biała i niebieska OCBD. Reszta jakieś paski, kratki ale raczej mikrowzory i stonowane kolory. Ja kupuje w głównie w OSOVSKI, od czasu jak Próchnik zniknął :(. Koszula oczywiście slim, dobrze dopasowana, zawsze w spodniach. Na lato koszule lniane !. Kołnierzyki najlepiej button down ale oczywiście nie jest to konieczność w przypadku wszystkich koszul. 4. Co do spodni to w tym sezonie raczej odchodzę o chino (jedynie wiosna, lato w jaśniejszych kolorach). Skupiłbym się na jeansach. Granatowe bez przetarć to absolutny, powtarzam absolutny must have. Ja kupuję 512 levisa ale tylko dlatego, że bardzo krój mi pasuje, do tego jeszcze jakieś z dwie trzy pary jeansów bez przetarć w kolorze najlepiej ciemnego granatu i uwierz mi, chino nie potrzebne w Twoim przypadku Myślę, że Mt Vintage potwierdzi, bo również z tego co czytałem skłania się ostatnio ku jeansom właśnie. Szara flanela pewnie też się przyda jedna para aczkolwiek ja jeszcze nie nabyłem i cierpię jakoś mocno z tego powodu. Zostaw to sobie na koniec 5. Na jesień zima koniecznie golf z wełny merino polecam ciemną butelkową zieleń lub bordo. Do tego poszetka w kolorze nawiązującym i marynarka. Uzupełniasz monkami i granatowymi jeansami i zestaw na co dzień idealny. 6. Z okryć wierzchnich to jakaś kurtka puchowa (ze względów praktycznych) i płaszcze wełniany - tu polecam klasyczną bosmankę - szarą lub granatową. 7. Do tego wiadomo jakieś paski, najlepiej plecione tkaninowe lub skórzane w odcieniu zbliżonym do butów, rękawiczki brązowe, szalik wełniany i jakieś fajne skarpetki Nie muszą być super ekstrawaganckie. To tyle ode mnie. Powodzenia w kompletowaniu garderoby.
