mariuszd
Użytkownik-
Postów
9 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez mariuszd
-
Wymieniłem na ósemki i jest elegancko. Na 7.5 się zdecydowałem bo w 8 mi odrobinkę się pięta suwa przy chodzeniu (chociaż miejsca na palec nie ma dalej, może na mały), ale po ponownym przymierzeniu i porządnym zawiązaniu jest super. Jeśli pięta dalej będzie pracować to wszyję sobie w tył wkładkę. Wymiary natomiast to 280mm długości, 100mm szerokości przy 24-25cm obwodzie - mierzone po dokładnym odrysowaniu stopy na kartce i metrem krawieckim.
-
Cześć, zakupiłem wczoraj Berwicki 3010 i są to de facto moje pierwsze "porządne" buty. Długość stopy od czubka do pięty to równo 280mm. Po przymiarkach w sklepie wybrałem rozmiar 7.5. W 8kach podczas chodzenia trochę latała mi pięta, a przy 7.5 znowu nie ma miejsca żeby palec z tyłu włożyć, nawet na siedząco. Ba, miejsca z tyłu jest niewiele więcej niż na łyżkę (chociaż z przodu mam trochę luzu do czubków). Natomiast przednia część stopy dość ładnie przylega do buta. Pochodziłem w nich przez naście minut po mieszkaniu i zaczynam się zastanawiać - czy naiwnym jest myślenie, że but się rozejdzie na tyle, że przestanie mi ocierać piętę? Jestem w stanie zanieść je do szewca lub zastosować zmiękczanie, ale póki buty są nowe wolę się upewnić, czy wymiana na rozmiar 8 jest lepszym pomysłem czy lepiej popracować nad tym 7.5.
-
O i dziękuję za uwagę. Nie zdawałem sobie za bardzo sprawy z tego punktu widzenia, a jest w nim trochę prawdy. Postaram się więc poeksperymentować. Może prosty, biały goździk dopasuje? Może i ostatecznie z kwiatka zrezygnuję? A kto to też wie czy do września nie zmienię zdania nawet odnośnie krawata. Zobaczymy w praniu.
-
Na kamizelkę będę musiał poczekać jeszcze miesiąc bo wymieniałem kolor tyłu - ten który był gryzł się z garniturem. Wtedy postaram się zrobić zdjęcie z sensownym oświetleniem bo to nie dość, że robione telefonem to przesłane przez Messengera co odbiło się na jakości i faktycznie przekłamuje kolory. Na żywo połączenie prezentuje się lepiej, a sam garnitur jest sporo jaśniejszy. Co do samego krawatu jeszcze - zdaję sobie sprawę, że jest to wybór, który może wielu ludziom wydawać się niezbyt oczywisty, ale dobrze się w nim czuję i był świadomy. Rozumiem też, że kwestia elegancji, ale trochę rozluźnienia dobrze pasuje do mojego charakteru. Dodatkowo Panna Młoda będzie miała różowy bukiet i pojedyncze dodatki, a co za tym idzie, najprawdopodobniej ja kwiatek w butonierce. Biała poszetka też ładnie balansuje odbiór całości. Neutralny granat zostawię na wesela, na których będę gościem. Swoją drogą, podejrzewam, że może być oczywistością, ale korzystając z okazji bardzo bym chciał pochwalić obsługę zarówno Zack'a Romana i Macaroni Tomato. Cierpliwe odpowiadanie na wszystkie pytania, profesjonalne rady i brak nachalności. Naprawdę poczułem się traktowany jak człowiek, a nie portfel, co w tych jakże komercyjnych czasach jest niestety rzadkością. Także - również im dziękuję i polecam.
-
Okej, zestaw pełen jest więc "pochwalę" się efektem końcowym (pochwalę w cudzysłowie bo zdjęcie kiepskie, robione na szybko w przymierzalni ). Kamizelka, krawat, koszula oraz Berwicki z Macaroni Tomato, garnitur Zacka Romana. Do całości dojdzie biała, prosta poszetka. Budżet "odrobinę" przekroczony, ale zdecydowanie nie żałuję. Kamizelkę będzie można nosić casualowo, a garnitur i buty zostaną na lata. Także kończąc wywód - dziękuję Wam za całość raz jeszcze.
-
Drobna aktualizacja z pola bitwy. Byłem dzisiaj u Zacka i Morgan leżał wręcz idealnie. Jedyne co do zmiany to centymetr poszerzenia marynarki w okolicach biodrach. Poza tym jak na wymiar, do tego generalnie przepiękny i się w nim zakochałem od pierwszej przymiarki. Natomiast druga sprawa. Byłem w Macaroni Tomato przymierzyć Berwicki i mieszane uczucia. Z wyglądu oczywiście klasa, ale mam dość kapryśną stopę (dodatkowo zdarzyło się parę razy przetrzeć piętę) i w żadnym rozmiarze nie czułem się komfortowo - 7.5 były za ciut małe, 8 ciut za duże. Dowiedziałem się przy okazji, że Meerminy są jeszcze węższe więc raczej nie będę ich nawet na próbę zamawiać. Edit: było więcej narzekania i pytania o wygodę oraz o buty Loake, ale tak to jest jak się najpierw pyta, potem czyta. Trafiłem do tego wątku i stwierdziłem, że kupię te Berwicki, dam im czas trochę czasu rozejść się samym, a jeśli się nie uda - szewc. Przepraszam za zamieszane, ale zostawię post dla potomnych - a nuż komuś się przyda. Dziękuję, raz jeszcze!
-
A więc. Rozciągnąłem trochę budżet i doszedłem do takich wniosków. Garnitur - wybiorę się do Zack Romana przymierzyć ten - jak będzie cacy to super, jak nie to spróbuję szczęścia z wyżej poleconym Napoli z Suit Supply. Buty - albo Berwicki 3010 albo Meerminy Black Calf - tutaj jeszcze pytanie czy Meerminy gdziekolwiek w Warszawie da się przymierzyć? Berwicki znalazłem w Macaroni Tomato, ale z Meerminami gorzej, a stopa wymagająca i zdecydowanie wolałbym założyć przed zakupem. I drugie pytanie - czy ewentualnie ciemny brąz passe czy akceptowalny? Kamizelka - będę szukał czegoś w tym stylu tylko ciut tańszego. Generalnie szarawa, w niebieskawą kratkę i bez klap. Prawdopodobnie będę przy okazji zakupów w galeriach odwiedzał sklepy typu P&C czy Vistule i inne Bytomy. Koszula tak jak wyżej, biała, gładka, semi-spread, ale gdzie jeszcze zobaczę; porozglądam się za nimi w sklepach albo przyczaję się na promocję Lantiera. Za krawatem również przy okazji będę się rozglądał, ale celuję w odcienie srebra/szarości z delikatnym wzorkiem, w każdym razie zakup na koniec jak już będzie garnitur i kamizelka. Dziękuje Wam jeszcze raz za odzew i nieocenioną pomoc. Natomiast odnośnie żenienia się z postu dwa numerki wyżej, cóż. Nieożenionemu też wypada mieć dobry garnitur, także przed tym zakupem nie ucieknę. I uciekać nie chcę, bo dobry garnitur mi się od jakiegoś czasu marzy.
-
Dziękuję bardzo, cenne rady. Bolesne (bo cały plan w piach), ale cenne. W takim razie może dopytam - bo rozumiem, że najlepszym wyjściem będzie chodzić po salonach, których nazwy choć raz się na forach przewinęły - na co zwracać uwagę przy odwiedzinach w takowym? Co znaczy "dobrej jakości", abstrahując od tego jak leży? Szycie, "oddychalność", jak to ocenić? Jakiś złoty sposób, żeby zmaksymalizować stosunek zadowolenie z zakupu/cena? Przede wszystkim postaram się porobić zdjęcia i nie kupować pod wpływem chwili, a ocenić na spokojnie i porównać kilka modeli - tutaj jest dużo sensownych infografik co jak powinno wyglądać, ale co do materiału i szycia - czuję się jak dziecko we mgle. Plus taki, że co do stylu jestem przekonany - ciemnogranatowy garnitur i kamizelka podobna do tej z artykułu.
-
Cześć! Jest to mój pierwszy post tutaj więc jeśli coś mi się pomieszało i pytanie powinno zostać zadane gdzieś indziej - serdecznie proszę o skierowanie. Szykuje mi się we wrześniu mój ślub i rozglądam się za garniturem na tę okazję. Bardzo mi się spodobała kompozycja od Mr Vintage (https://mrvintage.pl/2017/06/garnitur-slubny-48-godzin-2.html) i w coś takiego chciałbym celować. W artykule autor napisał, że zakupy zrobione w Vistuli, więc tam bym się kierował na początku. I tutaj zaczynają się pojawiać wątpliwości. 1 - doradztwo w salonie. Samemu jestem pewien, że jakiś detal mi umknie i później będę się na siebie denerwował, więc zależy mi na sensownym doradcy. Z doświadczenia wiem, że często w salonach brakuje im podstawowej wiedzy i skupiają się na tym, żeby jak najszybciej garnitur sprzedać. Pytanie to: czy jest w stanie ktoś polecić konkretny salon w Warszawie, gdzie doradca jest sprawdzony i kompetentny? 2 - jeśli błądzę i taki styl/zakup w Vistuli jest nie najlepszym pomysłem to z chęcią przeczytam jakieś sugestie. Wzrostu mam 175cm, z raczej uniwersalną sylwetką i budżetem w okolicach 2.000zł na całość (buty, koszula etc.). Wiem, że na bespoke to za mało więc szukam czegoś RTW/MTM w tej cenie. Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję.
