W samych gaciach też narąbie, ale chyba nie w tym rzecz. Wiadomo, że nie będę mieszał betonu w trzyczęściowym garniturze, bo do takich zadań są ubrania robocze, mam tutaj swoje preferencje ale nie tego dotyczy wpis.
Może mój opis był za mało plastyczny, napiszę więc na własnym przykładzie raz jeszcze. Mieszkam na wsi a w niedalekiej przyszłości na całkowitym odludziu. Pracuję jednak w mieście, praca typowo biurowa. Może dlatego sugestie o rzekomym "utrwalaniu podziałów społecznych" są dla mnie niedorzeczne i wydumane, bo akurat ja się w te podziały nie wpisuje.
Z racji miejsca zamieszkania i trybu życia moja garderoba do pracy jest niepraktyczna w życiu codziennym. Może ktoś kto mieszka w mieście faktycznie nie zdaje sobie sprawy ja kto wygląda. W praktyce w jednej chwili siedzisz w salonie w następnej idziesz porąbać parę szczapek drewna do kominka, pobiegać z dzieckiem, na spacer do lasu, rzucić patyk psu, włazisz po drabinie itd itp. Nie pracujesz fizycznie, ale jesteś w ruchu i możesz się pobrudzić.
Czego oczekiwałem po tym temacie? Że mając podobne doświadczenia, podzielicie się, jaki ubiór sprawdza się w takich warunkach, jakie są wasze preferencje. Jak lubisz rąbać drewno pod krawatem, to też dobrze z chęcią poczytam o tym. Mój dziadek karmi kury w zestawie koordynowanym i jest to dla jego pokolenia rzecz zupełnie normalna. Powyżej były jakieś przebłyski, typu sugestia, że kurtka Barbour sprawdza się w takich realiach.
pozdrawiam.