Wczoraj kupiłem marynarkę Lancerto&Mr Vintage Mr Swanky, której zakup długo odkładałem. W końcu gdy zobaczyłem, że został ostatni rozmiar 52 zdecydowałem się. Mimo tego, że w sklepie już wydawała mi się trochę za duża stwierdziłem, że przemyśle na spokojnie w domu. Mniejszych rozmiarów brak, więc nie mierzyłem 50. I tutaj pojawił się problem, ponieważ w domu na spokojnie okazało się, że faktycznie marynarka jest trochę za mało wytaliowana. Co prawda przysługuję mi przeróbka w salonie Lancerto, ale szczerze nie wiem jak sobie z tym poradzą. Marynarka według mnie dobrze leży w ramionach i na plecach. W moim przypadku jest to duży plus ponieważ jestem bardzo barczysty i zazwyczaj ciężko znaleźć mi taliowaną marynarke, która byłaby dobra w klatce. Podejrzewam, że 50 byłaby w klatce za mała. Mam jednak wrażenie, że w pasie jest za duża i rękawy są trochę za długie. Problem polega na tym, że absolutnie zakochałem się w tej kracie i materiale z jakiego marynarka została wykonana, dlatego jeśli nie będę musiał nie chce jej oddawać Dużo osób zastanawia się jak marynarki z tej serii leżą na żywo więc zrobiłem pare zdjęć (plus zdjęcie sylwetki). Czy według was taliowanie marynarki ma sens czy jest tego za dużo? Czy rękaw nie jest trochę za długi?
Ps. wiem, że te spodnie się kompletnie nie nadają do tej marynarki