Skocz do zawartości

dawid810909

Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia dawid810909

Początkujący

Początkujący (1/3)

0

Reputacja

  1. dawid810909

    Jakość polskich butów

    Tak sobie myślę, że wielu ludzi chyba przyzwyczaiło się po prostu do słabej jakości butów/ubrań a ja nie mogę. Pewnie, że wszystko można wykończyć, bo nic nie jest wieczne ale nie mówię tu o ekstremalnym użytkowaniu w ekstremalnych warunkach. Licząc "na kolanie" podeszwa skończyła się po jakichś 400 godzinach używania (chodzenia, stania, siedzenia), a suwak pękł wraz ze skórą (suwak bym zrozumiał ale skóra) po jakichś też kilkuset zapięciach/rozpięciach. Ale to kwestia każdego "ciuchu". Jeansy Wrangler czy Big Star za 250zł wytrzymują mi tyle samo albo mniej ile "no name" za 80 zł, a kurtka 4F za 350zł tyle samo co np. Bergson za 700zł (dodam, że technologiami zastosowanymi nie różniły się). Tak więc chodzi mi o zasadę aby cena nie była zależna tylko i wyłącznie od "ekskluzywności metki". Co do butów za 2000zł to można mieć za to buty ekstremalne, niepalne, całkowicie wodoodporne, kwasoodporne, głupotoodporne "zniszczalne" chyba tylko z broni palnej ale również obuwie rozpuszczające się nawet w kałuży a co dopiero w kwasie tylko że ze znaczkiem powiedzmy Saint Laurent. Dobrym przykładem jest firma Adidas (Nike, Reebok czy Puma ma tak samo): koszt wyprodukowania i transportu do Polski to ok 70 zł za parę a cena nowego modelu 700, po 2 latach obniżka do 150 a i tak zarobek mają. Inny przykład sprzed kilku lat: kolega kupił sobie za 400 zł glany Martensa, które ktoś po złości potem mu nożem podziurawił a szczerze to przebił się tylko w jednym miejscu mimo że jak było widać walczył nieziemsko i widać było że nóż ciągle ślizgał się taka skóra (jaka podeszwa już nie będę wspominał ) i cena taka jak moich Ryłko które nożem to by na wylot cholewę z podeszwą przebił. No ale już nie marudzę, bo może po prostu na złą parę trafiłem
  2. dawid810909

    Jakość polskich butów

    Nie ma znaczenia cena tylko jakość do ceny, o ile buty za 1500 są tyle warte to ok. ale jeżeli rozpływają się po pierwszym deszczu lub pękają po kilku miesiącach noszenia to coś wtedy jest nie tak. Jeżeli płacę za buty np 420 to liczę na powiedzmy 3 X lepszą jakość niż we wspomnianych butach Lasockiego za 180 zł. Dodam, że równolegle, tylko w sezonie od późnej wiosny do wczesnej jesieni (ok 6-7 m-cy w roku) noszę półbuty z Akardo.pl z fabryki Kubarski za ok 220 zł i takiej jakości skóry do tej pory nie spotkałem w żadnych butach jakie dotychczas miałem (no chyba że wspomnę o wojskowych opinaczach ). Jedyne co, to musiałem na czubku podkleić podeszwę po roku, a na spodzie prawie nie widać śladów "zjechania" podeszwy i nie wydaje mi się aby właściciel fabryki był jakimś filantropem i nie zarabiał na produkcie tylko jechał poniżej kosztów.
  3. dawid810909

    Jakość polskich butów

    2. Ryłko nie jest żadnym - wydaje mi się - ewenementem w stosunku do innych marek i ich buty to nie jakieś limitowane wersje strugane ręcznie przez mistrza Dżepetto z Włoch, tylko zwykła masówka z wygórowaną ceną, znamienne jest szczególnie to że zrobienie promocji na stary model obuwia np. 200zł z 400zł nie powoduje że sklep nie ma na nich zysku czy że wręcz dokłada. Podam przykład: znalazłem w obrębie jednej galerii handlowej dwie pary butów identyczne różniące się tylko metką, jedne Gino Rossi drugie Syrena. Różnica była tylko w cenie (Gino Rossi ok. 2 X droższe). Nie jest tajemnicą, że wielu producentów (właścicieli marek raczej) nie posiada własnych fabryk tylko wszyscy zamawiają z indywidualną rozmiarówką i ewentualnie drobnymi zmianami na daną partię, Gino Rossi 20% obuwia zamawia poza własną fabryką co nie powoduje wcale że są tańsze. Tak więc sto kilkadziesiąt złotych zarobku na JEDNEJ PARZE !!!! to wystarczająco dużo aby zapłacić fabryce więcej za lepszą jakość materiału np. grubszą skórę. 3. w sumie 10 m-cy przez 2 lata, rozumiem że podeszwa zawsze szybciej wyciera się w jakimś miejscu ale nie całkowicie na całej powierzchni, zwłaszcza, że nie jestem ciężki i chodzę głównie do pracy i z powrotem więc góra 2 godziny dziennie mam je na nogach 5. Buty wytrzymujące max 3 miesiące nie są warte ceny 170-190 zł (miałem 3 różne pary Lasockiego i nie wytrzymały dłużej)
  4. dawid810909

    Jakość polskich butów

    Pozwolę sobie dodać swoje "pięć groszy" odnośnie pseudo butów Ryłko. Może kiedyś były dobrej jakości, tak słyszałem, zresztą zakupiłem te buty bo mi polecono. No ale cóż, kupiłem ponad dwa lata temu trzewiki sznurowane i zapinane z boku na suwak za ponad 400 zł, podeszwa starła się po 2 latach użytkowania (używałem je ok 5 m-cy w roku od późnej jesieni do wczesnej wiosny) dosłownie prawie na wylot na całej powierzchni, więc musiałem dać do szewca aby podeszwę naprawił. Dodam że nie jestem zbyt ciężki, ok. 75kg, ale pomyślałem że trudno zdarza się, może teraz robią buty nie do chodzenia tylko do dochodzenia do samochodu. Jakby tego było mało dziś podczas zapinania suwak pękł w połowie a razem z nim pseudo skóra w jego okolicach. Jutro idę do szewca może coś poradzi na to a co do butów to STANOWCZO ODRADZAM, klasa typu Lasocki a cena jakby złotą nitką szyli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.