Prośba o poradę od kolegów z większym doświadczeniem z butami Yanko (czyli jakimkolwiek ; )
Dzisiaj przyszły do mnie pierwsze w moim życiu Yanko i niestety nie trafilem. I tutaj pytanie czy nie trafiłem z rozmiarem czy z kopytem.
Mierzyłem wcześniej Loake (podobno dla wielu są to podobne kopyta i można wybrać te same rozmiary) w rozmiarze 8,5 (kopyto Capital F) i było całkiem ok, wygodne a i przyszwa prawie się schodziła (9 też nie była zła, choć chyba za słabo trzymała piętę).
No i dzisiaj przyszły wspomniane Yanko, na kopycie 915F, rozmiar 8,5. Nogę włożyłem, ani w palce ani na szerokość nic nie gniotło, natomiast 1) pięta uciskała 2) przyszwa daleko ma do zejścia (jak widać na załączonym obrazku, nie wiązałem mocno na siłę). I ogólnie mniej wygodne.
Pytanie więc:
Czy jest szansa że rozmiar 9 na 915F będzie dla mnie ok, tzn przyszwa się zejdzie a i nie będą za duże? (bardzo mi się to kopyto podona, a długość stopy mam na granicy rozmiarów bo 280mm)
Czy bardziej zalecacie pójście w tęgość G? Jeśli tak to które kopyto polecacie aby było najbardziej zbliżone do 915F?
Z góry dzięki!