Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiecie co,

 

ja nic z tego nie rozumiem. Na innych forach mam kilkanaście tysięcy wpisów (nie tylko jawnie), trochę artykułów, ponad rok prowadzenia audycji muzycznej w radiu akademickim (wśród studentów mogących być moimi dziećmi) i wszędzie byłem pozytywnie odbierany - raptem dwa ostrzeżenia.

 

Nie spodziewałem się takich reakcji na forum dotyczącym elegancji.

 

Naiwnie sądziłem, że elegancja to nie tylko strój ale również sposób bycia i akceptacja „inności” drugiego człowieka.

 

Jakże się myliłem.

 

Jeżeli ciężko czyta się Wam moje wpisy, to proszę o instruktaż. Tak będzie bardziej elegancko.

 

„static87” - w jaki sposób mam pisać?

 

Nawet nie daliście mi szansy na rozwinięcie tematu i nie wiecie w jakim kierunku zdążał.

 

Ja nie czuję się urażony.

 

Tadek

 

PS - będę szczerze wdzięczny za konstruktywną krytykę. O ile to możliwe bez wulgaryzmów.

Opublikowano

+1  :lol:

 

Ja może mało mam do opowiadania, ze względu na mój wiek i fakt, że jeszcze uczęszczam do szkoły. Jednak w podstawówce obowiązywały nas bezrękawniki i polówki z logo szkoły. Z czasem przeszło na samą tarczę z logo i tak jest do dziś. Gimnazjum to poliestrowy krawat nakładany przy okazji apeli i świąt. 

 

Nawet jedno Twoje zdanie to już opowiadanie - Twoje opowiadanie. I jest dla mnie tak samo ważne, jak i dla Ciebie.

 

Ważne jest również to, że poszukujesz i starasz się znaleźć swój styl.

 

Tak trzymaj :)

 

Tadek

Opublikowano

W podstawówce na początku - mundurek (sama koszula) + tarcza szkolna, potem (po 2-3 latach) cokolwiek naszykowane przez mamę.

W liceum bluza z dużym logo, snikersy i szerokie dżinsy.

Na studiach prawie to samo, z czasem wąskie dżinsy i nawet koszula.

Na początku pracy krawat z poliestru, szeroka koszula, czarne spodnie z Vistuli, Kappahl, eleganckie (w ówczesnym mniemaniu) swetry.

Potem trochę dziwolągów z Zary - hybrydy snikersów z eleganckimi butami, kurtek z płaszczami, casualu z black tie, wełny z poliestrem, itp.

A teraz nuda.

 

Dlaczego nuda?

 

Każdy sposób może być ciekawy, strój również. Czasem wystarczy lekko „zboczyć” z utartej ścieżki.

 

Mam na myśli to, że rutyna (schemat) potrafi nudzić i warto - na tyle na ile pozwala otoczenie (niestety) - wyłamać się.

 

Pozdrawiam

 

Tadek

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

„De gustibus non est disputandum”

 

Obserwuję uważnie i czytam tematy, które mnie interesują. Nikogo nie oceniam i staram się nie udzielać rad dotyczących wyglądu. Moje podejście do problemu elegancji jest jednocześnie bardzo tradycyjne i elastyczne. Chcę się po prostu dobrze czuć sam ze sobą, więc również we własnym odzieniu.

  Np. skarpety do sandałów - noszę je zawsze. Z powodów estetycznych. Podobnie jak grube gładkie skarpety bawełniane (czarne lub beżowe). Oczywiście zdarzały mi się wyjątki - jednak było to sporadyczne przypadki. Nie noszę garniturów w kratkę i prążki. Delikatny tenis i tweed - tak.

Preferuję koszule z kołnierzykiem zapinanym na guziki - bez krawata.

 

„Out official” - pastelowe kolory, kolorowe szaliki, kolorowy portfel.

 

Obowiązkowy kapelusz - rzadko klasyczna fedora, raczej duże ronda, miękki filc, zwłaszcza króliczy.

 

Jestem raczej luzakiem z artystycznym zacięciem.

 

Pozdrawiam

 

Tadek

  • Oceniam pozytywnie 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.