Witam Wszystkich,
jestem nowy na forum, zauważylem wątek o bieganiu otóż ja też lubię czasem włożyć słuchawki, odpalić mp3 i zrobić jakąś delikatną przebieżkę nad morze (6-6,5 km w jedną stronę, a potem spacer spowrotem), średnio zajmuje mi to jakies 35min. wiem, że nie jest to dobry czas, ale nigdy nie bylem fanem biegania i nigdy nie biegałem (wolę chodzić).
teraz biegam dystans ok 3-3,5 km dwa razy w tygodniu, a poza tym duuuużo chodzę (średnio 8km dziennie - dlatego nie mogę pozwolić sobie na kupno butów szytych na miarę, bo to marnowanie kasy w moim przypadku)
jako fan siłowni i optymalnego odżywiania nie mogę się zgodzić z powyższym
ku ścisłości przytoczę pewnie to co wszyscy wiedzą, ale ranne bieganie "na czczo" pomaga pozbyć się tłuszczu (z całego ciała, nie tylko z brzucha), oczywiście przy bieganiu ~40min zaczniemy spalać mięśnie, dlatego trzeba się tutaj zabezpieczyć (jakieś BCAA czy odżywka białkowa)
wspominając interwały to najlepszy jest tzw HIIT (może się przyda dla eye_lip), czyli max przyspieszenie przez 30 sek, potem 30 sek truchtu, i tak 5-10 razy w zależności od formy (rozgrzewka 5min truchtu, HIIT, końcówka 5min truchtu)
mam nadzieję, ze nie wyszedlem na "mądralinskiego"
pozdrawiam,
Daniel