To, gdzie zalega oponka nie ma nic wspólnego z tym, jakie mięśnie pracują, pozbywanie się nadmiaru tłuszczu jest dość niezależne od samego treningu, można nie ćwiczyć wcale i się go pozbyć po prostu będąc na deficycie kalorycznym, więc to ile i jakie partie angażujemy w czasie samego treningu nie ma za wiele wspólnego z tym jak ten brzuch spada.
Jedną kwestią jest pozbywanie się tłuszczu, które wynika z deficytu kalorycznego (który można stworzyć zarówno mniej jedząc jak i więcej ćwicząc) a drugą rozwijanie mięśni. Więc jeśli ktoś wcześniej nie robił absolutnie nic i zacznie robić szóstkę (która jak już zostało wspomniane jest dość słaba patrząc przez pryzmat obciążania kręgosłupa i możliwego prowadzenia do przepukliny jąder miażdżystych krążków międzykręgowych) to faktycznie zacznie chudnąć ale po pierwsze: nie miejscowo, a po drugie powodem będzie sam deficyt kaloryczny a nie bezpośrednio trening.