Cześć,
ostatnio ciepło myślę o butach do kopania się w czoło w korpo, stanowisko raczej niskie, także bez żadnych garniturów, codziennie "smart casual", generalnie chinosy+koszula w kratę, itede.
Od dłuższego czasu marzę o http://www.shoepassion.pl/eleganckie-buty-meskie/no-558.html- poszedłem w ich czarnych 543-kach do ślubu, będąc mocno zadowolonym z wyboru, w związku z czym darzę manufakturę pewnym sentymentem.
Obok tego modelu 558, zastanawiam się również nad bardziej ekstrawagancką wersją http://www.shoepassion.pl/eleganckie-buty-meskie/no-562.html- choć nie wiem, czy nie jest aby zbyt ekstrawagancka, choćby na wyjście na teoretyczną rozmowę o pracę, bardziej pasująca do dżinsów.
Oczywiście, przeglądając forum, natknąłem się na słynne już motto: ile byś nie miał - dołóż do Yanko, a jak masz więcej - to dołóż do drugiej pary.
Idąc tym tropem, natknąłem się na opcję half-brougue w wykonaniu Yanko: http://patine.pl/yanko-435-cuero.html
Oraz odpowiedniki poprzednich dwóch, kolejno:
http://patine.pl/yanko-448-cuero.html
http://patine.pl/yanko-style-545-goodyear-welted.html
I teraz pytanie:
który model będzie pasował najlepiej do typowego zestawu przyjętej przeze mnie korpo-mody, czyli czinosów+koszuli w kratę?
Wiem, że wszyscy oczywiście polecą mi Yanko, ale! nie mam pojęcia jak wygląda ich rozmiarówka w odniesieniu do Shoe Passion, których buty mogę iść przymierzyć na Kruczą, a w dodatku pogadać o tychże z właścicielem sklepu. Czy mógłbym również w tej sprawie liczyć na Waszą asystę?
Wielkie dzięki.
Pozdrowienia,
Bartek
PS
@kolekcjoner21 - właśnie lecą "Poszukiwacze zaginionej Arki" w TVN Fabuła. Najlepszy film ever.