Witam. Damiance słusznie zauważyłeś, że należy odnieść się do konkretnej marki. Te najlepsze w dalszym ciągu pozostają w rękach europejczyków i to szybko się nie zmieni.
Odnośnie weryfikacji samego materiału - niektóre gorsze odmiany pokrywa się warstwą specjalnej emulsji, która imituje miękką fakturę najlepszego kaszmiru, ale zostawia tłusty nalot. Wystarczy potrzeć palcami materiał interesującego nas produktu, by stwierdzić obecność wspomnianej emulsji. Kaszmir słabszej jakości szybciej się zużywa i kulkuje.
Edit: Z przykrością muszę stwierdzić, że również szkockie marki w większości należą do Chińczyków, co przełożyło się na jakość materiału.