Mam mały problem i mam wielką nadzieję, że w jakiś sposób mi doradzicie. Zakupiłem na własny ślub garnitur w vistuli, nie miał on niestety butonierki. Oddałem garnitur w celu dorobienia tej butonierki i skrócenia spodni do krawca Konaszewski w Gdańsku Oliwie. Dziś po odbiorze, w domu zorientowałęm się, że wykonano mi butonierki na dwóch klapach. Po telefonie bezpośrednio do "mistrza", dowiedziałem się, że nie było napisane na której, to zrobił na dwóch. I żebym zobaczył w tvnie, tak też się nosi. Najgorsze, że potrzebuje ten garniak za 11 dni. Nie wiem w jaki sposób walczyć i co mogę osiągnąć? Czy jest jakakolwiek szansa, żeby to się dobrze skończyło?