Oto jeden z kadłubków. Tkanina jest okropna, ale to tylko testy, które lądują po wszystkim w koszu. Wiem, że mój model jest asymetryczny, jednak to będzie moim zmartwieniem dopiero po ogarnięciu ważniejszych spraw.
Teraz moje wątpliwości dotyczą rękawów i ramienia. Ogólnie mam obawy, że moje oko stara się doprowadzić koszulę męską do damskiej. W damskiej taka długość ramienia i tak nisko osadzony rękaw byłyby niedopuszczalne. Zmarszczki na rękawach byłyby kolejną katastrofą. Dlatego ciężko jest mi ocenić przy pierwszej męskiej próbie ile jeszcze powinnam korygować. Szczególnie, że patrząc na zdjęcia koszul prezentowanych na forum lub na blogach niektórych użytkowników widzę te mankamenty (może w mniejszym stopniu niż poniżej) i czytam, że koszule leżą super. Dlatego liczę na opinię o tym, ile według sprawniejszego męskiego oka skrócić ramię, czy poprawiać szablon rękawa pozbywając się pionowych zmarszczek/załamań.
Na mankiety i kołnierzyki przyjdzie jeszcze czas, dlatego proszę pominąć milczeniem mały podkrój, czy szerokie rękawy bez wykonanych zakładek, mankietów itd.