O to, to właśnie - stały pobyt na parkiecie, w zapiętej marynarce, z muchą i przy klimatyzacji przegrywającej z ciągłym otwieraniem przez gości drzwi na taras, doprowadziły do tego, że musiałem około północy opuścić na chwilę imprezę żeby się ogarnąć ponieważ na marynarce zaczęły pojawiać się plamy... Na szczęście miałem drugą koszulę, ale marynarka wylądowała na wieszaku.
Dlatego moje pytanie nie brzmi "CZY należy ją odświeżyć?", ale "JAK to zrobić?".
Słowo "spa" w nazwie usługi traktuję tylko jako chwyt marketingowy, rozumiem, że jest to po prostu pralnia. Niemniej jednak podejrzewam, że mogą lepiej znać się na odpowiednim traktowaniu garniturów niż sieciowa pralnia. Podejrzewam też, że garnitury mogą być poddawane mniej agresywnym procedurom.
Pytanie tylko czy warto i czy nie ma tańszej alternatywy o porównywalnej jakości usługi?
Wydaje mi się też, że jeśli zapytam u źródła o to czy usługa jest warta swojej ceny to, niezależnie od tego jaka by była prawda, otrzymam taką samą odpowiedź.
Niemniej jednak, dziękuję za wszystkie wypowiedzi w temacie.