Witam serdecznie,
Chcę wydać pieniądze na garnitur oraz koszulę.
Problem leży w cyfrach.
182 wzrostu, 86 klata, 34 tuba.
Babcine rady dot. zależności między wielkością a konsumpcją obiadków, mimo iż skrupulatnie wypełniane, nie przyniosły większych rezultatów.
Celowałem w Suitsupply [min. marynarki 94 / koszule 37,5] (ładne, możliwość dopasowania na miejscu), polskie marki [92/38] (trochę mnie przerażają zdjęcia na www i braki w informacjach dot. rozmiarów), ale zazwyczaj najmniejsze rozmiary kończą się na ok 93 cm w klacie. Moja ostatnia wizyta w salonach krajowych producentów zakończyła się fiaskiem, powyprzedażowy okres - ograniczona rozmiarówka i bezczelni sprzedawcy ukrywający mnie pod fałdami materiału, powtarzający że "leży doskonale!".
Czy kupno szerszej marynarki (o te 6/8 centymetrów) ma sens?
Czy luz 3/4 centymetrów w kołnierzyku nie będzie wyglądał przesadnie?
Jedyne miejsca, które oferują rzeczy zbliżone rozmiarowo to sieciówki (Zara, etc.), gdzie jakość materiału i wykonania pozostawia jednak sporo do życzenia.
Czy istnieją marki produkujące znośne jakościowo klasyczne ubrania w czymś co nazwę extra slim?
Obawiam się szycia na miarę z racji znikomego doświadczenia na ten temat, tym bardziej że mam utrudniony do niego dostęp. Kraj w którym przebywam o klasycznej zachodniej elegancji nie wie zupełnie nic. Dłuższy pobyt w Europie (więcej niż 3 dni, jak na razie zupełnie nie wchodzi w grę). Stąd celuję w wieszaki, a przed wyprawą na Stary Kontynent chcę zmniejszyć ryzyko niepowodzenia. Będę wdzięczny za pomoc,