Mówiąc to miałem na myśli zwykłych śmiertelników na polskich ulicach
Nie należę do stowarzyszenia, więc jeszcze się z nim nie identyfikuję
Może za jakiś czas zacznę, jak uznam, że jestem godzinem dołączenia do Was.
Poza tym nawet garnitury większości ludzi teraz nie uznał bym za eleganckie.
Moja siostra pracowała w małej pracowni i mam ich kilka garniturów, które teraz uważam za koszmarki, a jeszcze rok temu w nich chodziłem.
Nie zamierzam też zakładać garniturów do pracy, chyba że uda mi się kupić jakiś tweedowy albo typowo letni.
U mnie w pracy założenie czystego albo nie pomiętego swetra już jest uważane z elegancję.
Przeciętnemu programiście nie da się wytłumaczyć, że bawełniana marynarka z naszywanymi kieszeniami założona do flanelowych spodni to nie jest garnitur...
edit: Żeby nie produkować kolejnych postów podkreślę pierwszy akapit. Troszkę chyba nie rozumiecie mojej myśli.
Członków Stowarzyszenia i forumowiczów jest chyba jednak mniej niż innych ludzi na ulicach, a to o tych drugich pisałem wliczająć w nich siebie.
Witam Was serdecznie i dziękuję za ciepłe przyjęcie.
Myślę, że smart casual na tym forum jest dość rozpowszechniony, a to w tej chwili najbardziej mnie interesuje i liczę na zgłębienie swojej wiedzy.
Do pełni elegancji muszę jeszcze trochę dojrzeć, a przede wszystkim mój portfel