Skocz do zawartości

marimi

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marimi

  1. Dziękuję za powitanie i za "koszulowe" namiary:). Przymierzam się do zakupów w TM Lewin, promocja przy kupnie trzech koszul wygląda interesująco. A tak jeszcze kontynuując moje marudzenie, to chcę powiedzieć, że ta poliestrowa przewaga w modzie damskiej bardziej rzuca się w oczy (przynajmniej moje) na zasadzie kontrastu. Panowie, żeby kupić zwykłą bawełnianą koszulę mogą pójść do zwykłego salonu mody męskiej i to po prostu... zrobić. Ja, jako kobieta, muszę już kombinować z zakupami zagranicznymi lub on-line... Pewnie do niczego takie zastanawianie się nie prowadzi - bo sytuacji nie zmieni - jednak zastanawiam się dlaczego tak jest? Tzn.dlaczego np. Wólczanka szyje koszule męskie w bawełny (większość), a damskie z poliestru (także większość)? To chyba jest ta sama szwalnia, te same materiały? Jeżeli ktoś zna rozwiązanie tej zagadki, lub ma jakieś hipotezy, to proszę o podzielenie się nimi:)
  2. To mój pierwszy post na Forum i w związku z tym - dobry wieczór:). Dyskusja w niniejszym wątku skłoniła mnie do napisania kilku słów. Zgadzam się z Koleżankami, które pisały o braku, a raczej... brakach. Niedawno byłam we Włoszech i sposób, w jaki ubierają się panowie zainspirował mnie do rozpoczęcia, hm, ewolucji w mojej szafie. Postanowiłam, że kilka koszul i dwie marynarki to coś, czego potrzebuję. Trafiłam później przypadkowo na bloga MrVintage, a niedawno tu. Rozpoczęłam poszukiwania. No i braków całe mnóstwo. Po pierwsze - nie ma odpowiednika damskiego dla dobrego bloga o klasyce. Tzn. do niedawna wydawało mi się, że nie ma, ponieważ trafiłam na Mygentlelook. kibicuję Pani i często zaglądam:). Po drugie - kupno koszuli, która wykonana byłaby w 100% z bawełny jest bardzo trudne. Na stronie chociażby Wólczanki przeważają rozmaite "mixy" poliestrowo-elastanowe... Po trzecie - kupno wełnianej damskiej marynarki/ żakietu, skrojonego po prostu dobrze, graniczy z cudem. Jestem w stanie zrozumieć, że w sieciówkach trudno o coś innego, niż poliestrowe wdzianka. Jednak w Simple, Solarze itp. też rządzą poliester z elastanem, tylko za trzy - cztery razy większe pieniądze... Ostatnio kupiłam marynarkę w Massimo Dutti - bardzo przyzwoicie wykończona, wygodna, ale jakoś musiałam "ścierpieć" dodatek policzegoś... Czyli chyba dołączyłam do grona niezadowolonych;). Zastanawiam się nad zleceniem uszycia żakietu, oglądałam już wełny w sklepie z tkaninami (oczywiście z co trzeciej chciałabym mieć chociaż spódnicę. Czy znacie jakieś godne polecenia krawcowe/ krawców z Wrocławia, którzy szyją damską odzież? Aha, jeszcze jedno - żeby nie było tak smętnie;). Na kilka ważniejszych okazji kupiłam sukienki w butiku Kasi Zapały. Serdecznie je polecam - świetnie wykończone i bardzo dobrze dopasowane. Pozdrawiam z Wrocławia:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.