Cześć! Mam 165 cm wzrostu, szersze barki i klatkę, lekki brzuch oraz dość rozbudowane uda. Trudno mi znaleźć codzienne ubrania, które pasują jednocześnie na szerokość i długość.
W T-shirtach rozmiar S często jest odpowiedni długościowo, ale za ciasny w barkach, klatce albo brzuchu. M daje więcej miejsca, ale zazwyczaj jest za długi. W spodniach dobieram rozmiar pod pas i uda, a nogawki zostają do skrócenia. Zależy mi na zwykłym, swobodnym kroju — bez obciskania i bez efektu bardzo obszernej koszulki.
Chętnie poznam doświadczenia osób o wzroście około 160–170 cm, również tych o szerszej budowie. Jak wyglądało to przy Waszych ostatnich zakupach?
Jaki macie wzrost i budowę sylwetki?
Co najtrudniej dopasować w koszulkach i spodniach?
Jak sobie radzicie: poprawki krawieckie, szukanie konkretnego fasonu, zwroty czy akceptowanie niedopasowania?
Jeśli znaleźliście coś dobrze pasującego, jaka to marka, model i rozmiar?
Jeśli kupujecie bez większego problemu, też dajcie znać. Ciekawi mnie zarówno to, co przeszkadza, jak i rozwiązania, które rzeczywiście się sprawdzają.