To jest temat na dłuższą dyskusję.
Napiszę tylko, że u p. Tadeusza o wtopę trudno, bo on szyje według bardzo różnych zamówień. I bardzo tradycyjne garnitury, i bardziej nowoczesne (współczesne). Dla starszych (powyżej 50 lat), dla młodszych (czyli chyba od około 30-letnich klientów do 50-latków).
Z drugiej strony propaganda w internecie robi swoje i ludzie mają dość dziwne spojrzenie na garnitury.
Ale to, jak wspomniałem, jest temat na osobną dyskusję, której, powiem szczerze, nie chce mi się zaczynać, bo zaraz zaczną się niepotrzebne emocje, a ja się spierać nie lubię. Jestem zdania, że i tak każdy postąpi według własnego uznania.
Co do zdjęć mam z tym problem, bo nie mam warunków do ich robienia, więc jakość jest słaba, poza tym trochę mi niezręcznie.
Swoją drogą szkoda, że brakuje w internecie wywiadów z krawcami, w których prezentowane byłby ich dokonania, albo rozmów z klientami, bo to oni powinni wystawiać rekomendacje rzemieślnikom. Choć w drugim przypadku jest to pewno trudniejsze do zrealizowania.
Zrobiono coś zbliżonego w krótkim dokumencie o śp Tadeuszu Januszkiewiczu.
Tu natomiast dosyć krótka rozmowa z p. Tadeuszem sprzed mniej więcej półtora roku.
https://youtu.be/2Gv73eYIiYc?si=3i5Bz2YiLOKRdC3l