Skocz do zawartości

AdmDol

Użytkownik
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia AdmDol

Zwykły

Zwykły (2/3)

0

Reputacja

  1. Właściwie jak dłużej wącham (teraz nie mam wyboru, bo jest ściana tego „zapachu” na wejściu do łazienki) i analizuje to faktycznie można powiedzieć, że jest to intensywny, animalistyczne zapach, można powiedzieć, że owczy, ale gdzieś tam mocno przebijają się kwaśne/metaliczne nuty.
  2. Nie jestem ekspertem, więc mogę jedynie ufać specjalistom, ale garnitur właśnie wrócił z drugiej pralni - najpierw był czyszczony chemicznie, a potem metodą Wet Cleaning (na mokro) - i nadal po kontakcie z wilgocią wydziela ten sam zapach i taki był werdykt. Zrobiłem test: lekko zmoczyłem rękaw i nawet z odległości sześciu metrów, w innym pomieszczeniu, czuć woń tego garnituru. Szczerze mówiąc, rozkładam ręce i szukam już jakiegokolwiek skutecznego sposobu, żeby ten zapach zneutralizować - skoro pralnię nie dadza rady to po prostu zaleje go jakimś preparatem - tylko jakim?
  3. Dziękuję wszystkim za pomoc - pralnia faktycznie bez żadnego problemu poradziła sobie z problemem (przynajmniej czesciowo), ale pozostała kwestia zapachu - jest on bardzo intensywny gdy pojawi się wilgoć. W pralni stwierdzili, że to zapach wełny wysokiej jakości i to naturalne, że potrafi być on, aż tak mocny (a przewrażliwiony na zapachy szczególnie nie jestem). Polecacie jakiś środek do neutralizacji zapachów z garnituru?
  4. Widzę, że zabrakło z mojej strony odpowiednio zadanego pytania skoro pojawiła się przestrzeń na takie uszczypliwe podsumowanie Garnitur lubię, wada wyszła w trakcie użytkowania - nieprzyjemny zapach w momencie kontaktu z wilgocią, a poszukuje bardziej kogoś kto miał podobny kazus - schował czysty garnitur do pokrowca, a po jakimś czasie pojawiły się na nim podobne plamy (bądź kogoś kto ma większą wiedzę na temat materiałów, a właściwie środków używanych do zabezpieczenia w magazynach/przy transporcie czy też klejów używanych w konstrukcji). Chciałbym ocenić, czy jest sens walczyć i oddawać go do pralni, czy raczej od razu się pogodzić ze stratą. Wiem, że pralnie często deklarują, że „wszystko da się ogarnąć”, ale może ktoś z doświadczenia wie, że to przypadek nie do uratowania - i wtedy przynajmniej zaoszczędzę czas. Pozwolę sobie wyedytować i dodać - ta odpowiedź właściwie może była dla mnie sygnałem, że wirtualnie raczej swojego problemu nie rozwiąże, a szukać powinienem nie podobnego scenariusza, a dobrej pralni chemicznej. Cóż, to idę przeglądać mapę Poznania. Miłego weekendu
  5. Cześć, Po roku odpakowałem z pokrowca garnitur z Bytomia i zauważyłem, że w wielu miejscach pojawiły się brązowe/rdzawe plamy (zakładam, że doszło do jakiejś reakcji, która jest wypadkową mojej głupoty i wsadzenia go do nieoddychającego pokrowca). Czy jest sens oddawać do pralni czy raczej pożegnać się z tym garniturem? Ogólnie od początku były z nim problemy - jak tylko pojawiła się wilgoć (czy to deszczyk, pot czy wylana ciecz) to wydzielał bardzo intensywny zapach, który mógłbym wrzucić w kategorię koci mocz z dodatkiem nut metalicznych. Dodam tylko, że nie jest to rdza z wieszaka/zamka pokrowca itd - guziki to róg, wieszak był plastikowy, pokrowiec - 100% plastik bez zamka Z góry dziękuję za pomoc/opinie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.