Skocz do zawartości

TMS

Użytkownik
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia TMS

Zwykły

Zwykły (2/3)

0

Reputacja

  1. TMS

    Buty, trochę taniej

    Zgodnie z obietnica zamieszczam zdjecia moich derby's od pana Ryszarda Duranca (nie wiem czemu wydawalo mi sie, ze mial na imie Henryk - ale wizytowka glosi co innego): Z gory przepraszam za jakosc zdjec.
  2. TMS

    Buty, trochę taniej

    Szpilkowane i dodatkowo klejone - skora jest mocowana do podeszwy za pomoca malych drewnianych kolkow (ten typ konstrukcji nazywa sie wood-pegged i jest chyba rownie stary co GY) i oprocze tego jest jeszcze przyklejana - podobno jest to rownie wytrzymaly sposob laczenie co szycie - najstarsza pare uzytkuje dopiero 3 lata - ale oznak zuzycia w tym elemencie nie widze. Co do butow to nie ma co sie oszukiwac - nie jest to jakosc kielmana i januszkiewicza - ale bija na glowe 99,9% tego co jest dostepne w sklepach w polsce - nie mowiac juz o dopasowaniu - Ja przymierzam sie teraz do zrobienia lotnikow na tym samym kopycie co szylem niedawno oxfordy (nieco smuklejsze niz kopyta na ktorych normalnie p. Henryk robi buty) i mysle ze beda ok. Tak jak pisalem w czwartek wrzuce zdjecia, ktorejs z moich par - mysle, ze sa one znacznie bardziej miarodajne niz cokolwiek co znajduje sie na wystawie.
  3. TMS

    Buty, trochę taniej

    Przepraszam oczywiscie za pominiecie tej informacji w poprzednim poscie - szewc to Henryk Duranc - jego adres to al. Jerozolimskie 51 - trzeba wejsc w brame, przejsc przez podworze i dojsc az pod tabliczke z napisem BUTY. Co ciekawe buty, ktore sa wystawione w gablocie wygladaja zle - kiedys rozmawialem z nim na ten temat i wynika to z jakiegos dziwnego podjescia, ze nie warto wystawiac dobrych rzeczy bo i tak sie nie sprzedadza, skora bedzie plowiec a poza tym klienci i tak sa. Podobne podejscie prezentuje zreszta tez opisywany przez Macaroniego p.Tomasz Kowalski - ktory wystawia w gablocie chyba najwieksze buble jakie udalo mu sie zrobic - i posilkuje sie przy tym ta sama filozofia co pan Henryk. Zamawiajac buty nalezy sie udac najlepiej z wlasnym zdjeciem - i dokladnie wszystko ustalic co do ksztaltu - buty i tak wyjda odrobine inne (kwestia kopyta, ktore bedzie modyfikowane), ale zawsze i tak bylem zadowolny z efektu koncowego. Wybor skor nie jest duzy (wiekszosc pochodzi ze Skoczowa - tak jak u Wieladka) - ale cos tam zawsze ciekawego pod wzgledem kolorystycznym sie znajdzie (na skory egzotyczne nie ma co liczyc). Cholewkarz jest, z tego co kiedys pytalem, ten sam co u Januszkiewicza i Wieladka. Kolejna rzecz - buty na wystawie i w srodku maja niedbale zrobiony sztuper - ja w wiekszosci przypadkow rezygnowalem z niego(wole buty o mniejszym rancie, a wtedy sztuper jako mi nie pasuje) - ale znajomy zamawiajac u niego buty poprosil o drobniejszy niz byl na butach z ekspozycji - i pozniej jak patrzylem na wykonanie - nie mozna mu bylo niczego zarzucic. Pierwszy raz jak zaszedlem do p. Henryka bylem juz po wizycie i zamowieniu butów u Januszkiewicza i prawde powiedziawszy nie wierzylem ze cokolwiek sensownego otrzymam na koniec - jedynie dobra opinia mojego kolegi i perspektywa, ze w sumie nie ryzykuje zbyt wiele (3 lata temu para butow kosztowala mnie chyba troszke mniej niz 400zl) sklonily mnie do zlozenia zamowienia. Zdjecia swoich butow wrzuce dopiero w czwartek bo niestety nie mam teraz dostepu do aparatu. ps. Tuz obok jest sklep ktory specjalizuje sie w Martensach - wiec jak bede nastepnym razem moge rzucic okiem czy nie ma tych butow, ktorych szukasz saphir.pl
  4. TMS

    Buty, trochę taniej

    Wracajac do glownego tematu. Ja odkrylem chyba jakis konsensus miedzy cena butów ich wygoda a wykonaniem. Jedne wizytowe buty (klasyczne oxfordy bez nakladanego noska) uszylem u Januszkiewicza i sa one na specjalne okazje, pozostale - oxfordy i derby zamawiam tez na miare u i innego szewca w Wawie. Buty sa szpilkowane i klejone, co obniza i ich cene (500-600zl para w zaleznosci od stopnia skomplikowania) i skraca czas wykonania. Komofort noszenia - nie widze roznicy na codzien (materialy sa praktycznie takie same, jedynie konstrukcja laczenia cholewki z podeszwa inna) a jesli chodzi o dopasowanie to jest perfekcyjne, wytrzymalosc - najstarsza para ma juz 3 lata (i pewnie jakies 130 dni na nogach) a wciaz wyglada jak nowa - jedynie dwa razy wymienialem w niej fleki i mikrogume, ktora podklejona jest podeszwa (niestety skora zbyt mocno sie slizga na biorowych wykladzinach i marmurach...) Jak bede mial chwile, to wrzuce ich zdjecia.
  5. ha - miesiac to nie jest jeszcze tak tragicznie dlugo. Zaraz zamawiam - zobaczymy jak sie spisza.... Dzieki za link.
  6. torunianin, jak dlugo czekales na koszule i ile kosztowala cie przesylka do polski (no i czy po drodze nie bylo porblemow z clem) - jak przejrzalem mytailor.com to wyglada bardzo zachecajaco.
  7. Nie przesadzajmy... Ja zamawiam regularnie u Stolarka - koszula jest szyta na miare - (uwzglednia wszystkie moje zachcianki) - wybor kołnierzyków spory - mankietow tez. Jedynie z materialami, nie jest tak kolorowo jak w DaVinci - ale i tak da sie przezyc - spokojnie mozna laczyc rozne materialy na jednej koszuli - np wykonczenie stojki z innego materialu niz cala reszta koszuli - obszycia dziurek w dowolnym kolorze - spory wybor guzikow. Ja absolutnie nie narzekam - zwlaszcza, ze cena jest kolo 400zl. W Warszawie trzeba sie udac do sklepu na Kopernika (bodajże 8). Zdarzylo sie, ze Stolarek uszyl mi koszule z mojego wlasnego materialu i nie bylo z tym zadnych wiekszych problemow. Z DaVinci juz calkiem zrezygnowalem, nie widze absolutnie zadnej roznicy w jakosci szycia. Przy okazji pozdrawiam wszystkich uzytkownikow forum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.