Długo się wahałem aby opisać moje przykre doświadczenie z firmą p. Milera ale w końcu nadszedł stosowny czas. Otóż postanowiłem kupić w firmie garnitur na ślub córki. Wymagał on jednak trochę poprawek w związku z czym w umówionym terminie ( telefonicznie był zmieniany) stawiłem się do przymiarki odbywając ponad 300 km. podróż . Jakie było moje zdziwienie gdy poinformowano mnie , że moja przymiarka jest nie gotowa, można sobie wyobrazić jaka była konsternacja i złość. Jedynym słowem było przepraszam no i butelka czystej wódki ( moim zdaniem nie najlepszej). Oczywiście zrezygnowałem z usług tejże firmy chociaż wesele tuż, tuż. No i jeszcze jedna sprawa obsługa, słaba merytorycznie brak odpowiedniego doradztwa jednym słowem żle.
Panie Karolu,
reasumując, do normalności daleka droga a do profesjonalizmu to szkoda gadać skoro u pracowników tak proste słowa jak: dzień dobry, do widzenia są towarem deficytowym.
Pozdrawiam.