Witam Panowie
mam pytanie. Mianowicie kilka razy miałem dość dziwną sytuację. Podczas rozmowy z prezesem firmy, w której pracuję,w jego gabinecie, mój rozmówca miał telefon. Na początku ignorował i nie odbierał kontynuując rozmowę ze mną, natomiast z którymś razem odebrał. Rozmowa trwała 1-3-5min. On ani nie powiedział, żebym przyszedł za jakiś czas, ani żebym został. Tak więc siedziałem tak dłuższy czas, po czym po cichu powiedziałem, że może przyjdę za jakiś czas, na co odpowiedział skinieniem głowy.
Co robić w przyszłości? Czy siedzieć i czekać na jego instrukcje, czy samemu przeprosić i wyjść?
pozdrawiam