Zamówiłem trzewiki na miarę u najbardziej markowego szewca w Polsce.
Czas oczekiwania 6 tygodni. Odbiór i tutaj niemiła niespodzianka, okazuje się, że buty po włożeniu stopy,na podbiciu delikatnie falują, ...jakby za dużo skóry.
Pan majster bierze buty do poprawki, wraca po pół godzinie, pachną denaturatem, jednak cały czas to samo.
Panie sprzedawczynie, mówią, że będzie konieczna poprawka. Buty trzeba zostawić. Ok. Wracam po tygodniu ( mogłem wcześniej ale nie było po drodze)
Mierze buty, troszeczkę może lepiej, ale cały czas zagięcia. Grzecznie mówię paniom, że coś jest nie tak. Pomijam fakt, że buty , trochę cisną, ale zakładam że się rozejdą, ze tak musi być.
Panie przyjmują zupełnie inną taktykę, generalnie robiąc ze mnie balona, zaczynają mówić, że ...but musi się ułożyć, że to normalne, że mam dziwną stopę, i na koniec, że się nie znam, bo chyba kupuje pierwszy raz na miarę.
Załamka kompletna. Zwracam Paniom uwagę, że przecież tydzień temu nie kwestionowały, że coś z butami nie tak, a teraz traktują mnie jakbym sobie coś ubzdurał, są obrażone, "...klient cham uparł się przecież jakbym miał palto to bym oddał, zresztą za palto zostawione w szatni szatnia nie odpowiada" . Panie znów wzieły buty na poprawkę, ale moim zdaniem są po prostu SPIEPRZONE.
Wpłaciłem 1500 zł mam dopłacić, 2000, szczerze mówiąc nie wiem co zrobić. Machnąć na to ręką, szkoda, dopłacać też, i to takie polskie szycie na miarę. Rozumiem, że może coś nie wyjść, ale obsługa robiąca z klienta idiotę, to hańba.Nigdy więcej. I co na to miłośnicy szycia z duszą...