Po pierwsze
Haute couture, nie jest przedmiotem moich zainteresowań na blogu. W pisanych postach nie ma bodajże ani jednego zdjęcia prezentującego haute couture. Nie rozumiem jak to Twoim zdaniem się ma do oferty macaroni tomato, ? i do tego, że na forum napisałam, że kobiety kupują emocjonalnie ? Jedno z drugim i trzeciem nie ma, nic wspólnego...
nadal nie widzę związku, ale mniejsza o to.
Po drugie w odpowiedzi na twój zarzut. Rzeczywiście całe moje życie zawodowe związane jest z ubraniami.
Z ubieraniem ludzi, przebieraniem ludzi, tworzeniem kostiumów dla aktorów by podkreślić charakter postaci, budowaniem wizerunku, zmianą wizerunku...itd.
I im większe mam doświadczenie zawodowe, a mam już prawie 20-letnie, tym bliżej mi do tego stwierdzenia, które tak Cię oburzyło "ubranie to tylko ubranie...nie wymaga głębokich analiz..
Czytaj uważnie. Napisałam UBRANIE...a to zupełnie coś innego niż UBIERANIE.
Taka jest moja konkluzja po 20 latach pracy. Ważne jest ubieranie, styl, samopoczucie, a nie poszczególne elementy i analiza składu tkaniny...to nigdy nie zaskutkuje dobrym gustem..
Gust i styl wynika z czegoś innego.... z wielu rzeczy, ale między innymi ze spontaniczności i intuicji, która nie skupia się na detalu jest emocjonalna. Jeśli ktoś ma nosa, nie musi oglądać podszewki, czy łapać za metkę. Z daleka wie co jest dobre( dla niego) co nie.
Stylu i dobrego gustu, nie buduje się zresztą na jakości ubrań, metkach, markach....można być fantastycznie ubraną osobą mając bardzo niski budżet i odwrotnie.
Konkludując ubranie naprawdę nie ma dla mnie znaczenia jako takie. Ważne jest co z nim zrobisz ? jak je nosisz ? jak je zestawiasz ? jak się w nim czujesz ? kim w nim jesteś ?
A to nie zależy od ubrania, to zależy od Ciebie.
Gwarantuje Ci, że dając te same ciuchy 2 różnym osobom zrobią z nich całkiem coś innego. I to jest dla mnie po tylu latach pracy najważniejsze spostrzeżenie.
W budowaniu wizerunku, nie ubrania są ważne...
bo one są z nami przez chwilę, potem są następne, potem inne...i tak dalej....nawet za nimi nie tęsknimy, mamy nowe ....
ważny jest sposób noszenia ubrań, ale najważniejszy jest stosunek do samego siebie.
Uwierz, że mówi to ktoś kto uwielbia ubrania, ale mam do nich dystans. Mi służą do zabawy, nie do życia.