Szanowni forumowicze dla mnie podejście , że buty to albo "taniocha" lub "gorszy sort" są po prostu nieakceptowalne, nie wiem , czy macie swoje biznesy, czy nie ale jeśli tak każdy z Was podchodzi do klienta to dziękuje bardzo. Wydaje swoje pieniądze i oczekuje , że produkt będzie pełnowartościowy. Rozumiem , że Wasze buty za 2000 lub 3000 gdyby były ze skazą również by Wam nie przeszkadzały. W brytyjskim sklepie Loake takie wpadki ( jeśli taki but w ogóle znalazłby się w obrocie - a wiem, że nie ) skończyłyby się wymianą obuwia na nowe i dołożeniem drugiej dowolnie wybranej pary w ramach przeprosin. Ale to Polska i tu klienta, który zapłacił wysyła się na drzewo po banany. To, że buty kosztowały 699zł nie oznacza , że mogą być wciśnięte klientowi jako niepełnowartościowy produkt, bo większość moich przedmówców uważa chyba, że taka cena to nie cena i za nią nic nie można oczekiwać.