Cześć wszystkim!
Przymierzam się do zakupu moich pierwszych, lepszych jakościowo, butów i bardzo spodobały mi się LodinG'i. Mieszkam w Warszawie i zdaję sobie sprawę, że spóźniłem się o kilka miesięcy przed zamknięciem ich sklepu tutaj. Mimo to zaryzykuję i zamówię jedną parę bez przymierzania. Stąd pytanie do posiadaczy/znawców: czy brać rozmiar o 0.5 mniejszy czy dokładnie taki jaki odpowiada rozmiarowi stopy względem tabeli na stronie producenta? Czytałem, że buty są dosyć sztywne. LodinG podaje, że ich buty są w szerokości "F", mi chyba bliżej do "G". Czy to oznacza, że jest mała szansa na dopasowanie butów?
Domyślam się, że łatwiejszym rozwiązaniem byłoby wziąć na start np. Loake'i, które na dodatek mogę przymierzyć. Ale nie odpowiada mi ten "okrągły" design w porównaniu z francuską smukłością.