Czołem Panowie! Ostatnie tygodnie spędziłem w gorącej Tajlandii. W Bangkoku praktycznie na każdym rogu można było spotkać (a właściwie trzeba było się opędzać) od miejscowych krawców wymachujących markowymi magazynami modowymi (Armani, Boss, Gucci i co jeszcze tylko chcecie) i proponującymi uszycie garnituru z najlepszych materiałów (oczywiście) w cenie niższej od ceny guzików markowej koszuli i to w 24 godziny. Z wiadomych względów nie byłem zainteresowany. Natomiast w poszukiwaniu prezentów dla bliskich trafiłem do MBK center. Tutaj było jeszcze więcej krawców ale i normalne sklepy z ubraniami. Tak jak już pisałem, nie mam zbytniego zaufania do miejscowych produktów, ale za to outlet z zagranicznymi markami prezentował się nieźle. Dużo towaru i śmieszne ceny. W ramach eksperymentu kupiłem sobie 2 koszule (TM Lewin i Chevalier), które po przeliczeniu kosztowały po około 30 zł każda. Nie wyglądają na podróbki i dobrze leżą, ale zobaczymy jak się będzie je nosić. Gdyby któryś z kolegów odwiedzał Bangkok to warto odwiedzić to centrum handlowe.
I jeszcze pytanie na koniec. O ile TM Lewin to znana marka to o Chevalier nie byłem w stanie zbyt dużo znaleźć. Czy któryś z kolegów mógłby podzielić się opinią (wydaje mi się, że spotkałem produkty tej marki również w naszym TK Maxx'ie)?