Cześć, w ramach szykowania się na jesień uznałem że warto poszerzyć kolekcję o sztyblety. Nie mam szczególnych wymogów co do koloru czy wykończenia skóry, początkowo planowałem kupić Berwicki, ale ich kopyto w sztybletach jest dla mnie dramatycznie niewygodne (Nie mam nic od Meermina, nie zaryzykuję kupowania w ciemno). Niestety, w tym momencie nie mogę dołożyć do Loake/Yanko, a butów potrzebuję :). Miał ktoś sztyblety Vagabond? Za 350zł wydają się niezłym rozwiązaniem, https://www.eobuwie.com.pl/sztyblety-vagabond-harvey-4463-001-20-black.html