Jasne, że tak. Chociaż trochę wstyd się przyznawać, bo moje najlepsze buty to również trzewiki - dokładniej Berwick 242, więc jakieś tam doświadczenie mam (ale nie z tej samej półki cenowej). Problem jaki dostrzegłem jest taki, że zimno mi się robi w nogi prawdopodobnie po około 30 minutach przy temp 0 do -5 (w niższej nie próbowałem). Może problem jest w tym, że są lekko za małe (jak kupowałem to miałem praktycznie zerowe doświadczenie w dopasowywaniu), aczkolwiek się trochę już rozeszły. Tak czy inaczej wkładanie grubej skarpety w tym modelu u mnie odpada.
"Jeśli nie, być może wychodzisz z założenia, że bez futerka będzie zimno, bo porównujesz z tanimi, klejonymi butami z cienkiej skóry. Mi jest zawsze zimno, ale jestem w stanie przemieszczać się pieszo w nieocieplanych trzewikach GYW z grubej skóry na solidnej gumowej podeszwie w temperaturach ok. -18 st. C."
WOW! Jestem pod wrażeniem. Czy możesz mi przybliżyć inne wady futerka? Bo po odpowiedziach jak do tej pory otrzymałem odnoszę wrażenie, że nie jest to zbyt popularna / uznawana forma wypełnienia.
"A wskazany model Shoepassion jest trochę droższy ze względu na zastosowanie skóry jelenia (fajna, bardzo miękka)."
Pięknie dziękuję za świetną i rzeczową odpowiedź. Sporo mi to rozjaśniło.
@bratdominik
Dzięki za ciekawe propozycje. Będę musiał rozważyć.