Hej, może ja pomogę :)
Przede wszystkim cześć wszystkim - do tej pory byłem jedynie "cichym czytaczem BwB" :)
We Wrocławiu pracuję od 1,5 roku i nie znając miasta też miałem problem ze znalezieniem krawca tu na miejscu.
Korzystałem z usług Diuka (salon przy Renomie - nie wiem czy mają jakiś inny) i dosłownie w dniu wczorajszym odebrałem szytą u nich kamizelkę, może to nie wiele ale zawsze coś :)
Nie znam się aż na tyle na krawiectwie (wiem tyle ile udało mi się wyczytać na tym forum, do tej pory zawsze RTW z późniejszymi poprawkami w sieciówce) ale z wykonanej pracy jestem zadowolony. Powiedzmy sobie szczerze, że nie miałem też jakichś mega wymagań. Ale do sedna.
Materiał to klasyczna krata Księcia Walii ("oryginalna" angielska wełna KW jak twierdzi sprzedawca), jest bardzo lekka i nie czuć jej pod marynarką, nie odznacza się na plecach. Prosta bez klap, plecy czyste, taką chciałem. Na weekendzie będę miał więcej czasu, żeby przyjrzeć się jej dokładniej, bo do tej pory przymierzałem tylko w sklepie. Żadnych niedoróbek, odstających nitek, krzywych przeszyć póki co nie stwierdziłem. Mogę coś skrobnąć za kilka dni jeżeli jakiś konkretny detal dokładnie Cię interesuje – choć nie obiecuję bo czasu mam ostatnio mało, ślub 22.09 ;)
Mają spory wybór materiałów ale zdecydowałem się na ten który mieli już na uszytym gotowcu – nie wiem czy dla kogoś szyli czy jak – po prostu mi spasował.
Termin realizacji to ponad miesiąc, być może przez kolejki, tego nie wiem ale zawsze umawiałem się na konkretną godzinę (po 17:00) to kolejek ani tłumów nie było. Nie obyło się bez poprawek – wykonali za szeroką, którą trzeba było zwężać. Bez problemu nanieśli poprawki.
Obsługa – tutaj mam bardzo mieszane uczucia. Na rzeczy się może i znają ale zdecydowanie muszą popracować nad podejściem do klienta. W niejednej sieciówce byłem lepiej obsługiwany i z lepszym podejściem i precyzją (osobiście polecam salon Lancerto w Factory, abstrahując od towaru jaki ten salon oferuje, bo nie każdemu może pasować – obługa bardzo dobra, można się nawet czegoś nauczyć jak się jest żółtodziobem). W Diuk głównie co słyszałem to „tak ma być”, „jest dobrze” czy „a po co Panu dziewczyna przy odbiorze” a to jakoś do mnie nie przemawia.
Co do ceny - super tanio nie jest (parę złotych drożej niż w Bytom MTM ale za to materiał fajniejszy), są też droższe salony (pewnie i lepsze) – choćby polecany na BwB Andells przy Rynku. Andells nie miał dogodnych dla mnie terminów (długi okres czekania w kolejce) ale może warto tam właśnie się skierować jeżeli masz jeszcze rok zapasu a nie kilka miesięcy i to tych „weselnych/wakacyjnych”, tak jak ja :D
Na pewno nie polecam Pana na Biskupiej, tak zachwala co on to nie ma a nawet miary zdjąć nie potrafi. I pani krawcowej na Pasażu Zieliskiego – skracałem spodnie od garnituru, efekt: jedna nogawka dłuższa od drugiej.
Pozdrawiam!