Jump to content

Aras

Użytkownik
  • Content Count

    114
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

94

About Aras

  • Rank
    Zwykły

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zależy, czy chcesz mieć płaszcz z krótkim rękawkiem... Mam jeden płaszcz SuSu w rozmiarze 98 (bosmankę) i nie wyobrażam sobie krótszych rękawów. Mam 185 cm.
  2. Jest dokładnie odwrotnie:) C1257 jest w odbiorze zdecydowanie "grubsza" niż C839H. Jest też cięższa. Zupełnie nie rozumiem, czemu C839H jest klasyfikowana jako "jesień/zima". Moim zdaniem to typowy "all seasons". Zarówno waga jak i splot są raczej z tych lekkich i bardziej delikatnych. C1257 mógłbym założyć do jeansów (gdybym ją sobie zostawił) a przy C839H mam już duże wątpliwości...
  3. Właśnie dzisiaj odebrałem dokładnie ten model marynarki. Zamawiając go myślałem, że to jakiś nowy model... wcześniej jakoś go nie widziałem... Zdziwiłem się, bo na metce jest rok 2017! To moja kolejna próba kupienia uniwersalnej, granatowej marynarki "do wszystkiego". Chyba znów nie do końca udana. Materiał jest raczej z tych delikatnych i wątpię, czy będzie pasował do czegokolwiek innego niż wełniane spodnie. Z ostateczną oceną poczekam jednak na oględziny w ciągu dnia:) Ktoś może zna gramaturę tego materiału (E.Thomas 1511-137)? Najbliżej uniwersalności był model C1257 - niestety z trzech zamówionych przeze mnie egzemplarzy rozmiaru 98 dwa były zdecydowanie za ciasne w talii (raczej uszyte w tym miejscu wg rozmiaru 94) a jedna była rozmiarowo w porządku, niestety jakość szycia przy szlicach była bardzo słaba. Szkoda, bo i faktura i waga materiału predysponowały ten model do różnych zastosowań.
  4. Paradoksalnie "tanie" Berwicki które mam zniosły próbę czasu idealnie i załamania są prawie niewidoczne. Tymczasem niektóre moje pary o wiele droższych butów Patine czy Yanko wykazują daleko bardziej widoczne załamania czy nieregularności tychże załamań. Czy na tej podstawie mam generalizować, że Berwicki są super a Yanko nie? Czy nie jest jednak tak, iż to trochę loteria? Nawet jeśli dwa kawałki skóry są "względnie identyczne" i powinny się zachowywać "identycznie", to jednak tak się nie dzieje... Przecież nikt nie prześwietla tych skór i nie szuka godzinami nieregularności i mikropęknięć... nawet przy produkcji butów za grube tysiące... Do tego oczywiście dochodzą różnice w "używaniu nóg"... sama tylko prowadzenie samochodu bardziej angażuje prawą stopę.
  5. Można się przełączyć na Niemcy. Niestety po wybraniu polskiego adresu dostawy ceny wracają do normalnego poziomu... więc klops.
  6. Zawsze płaciłem tylko to, co pokazywała ich strona - czyli cenę w dolarach. Wygląda na to, iż nie trafiają do oclenia - może dlatego, iż są oznaczane jako "sample".
  7. To prawda, guzik wypada ciut niżej niż zwykle w SuSu w "longach". Długość marynarki... cóż. Ja mam 184,5 cm i na zdjęciu jestem bez butów. Rozmiar marynarki to 188 i jej długość jest "na styk". Raczej ją oddam, bo poza długością, którą bym może przebolał, nie do końca odpowiada mi jej styl... chyba jednak preferuję "luźniejszą" havanę SuSu. Wrzuciłem info, bo jakby ktoś chciał kupić coś z Bytom Heritage, to warto wiedzieć, iż marynarki są krótsze o rozmiar.
  8. Spróbowałem "promocyjnej" marynarki z serii Heritage. Nie mogę przyczepić się do materiału czy jakości wykonania. To co na obrazku to rozmiar 188/100. Ramiona mają miękkie wypełnienie (w stylu SuSu Lazio). Klapy 9 cm. Niestety Bytom nie byłby Bytomiem gdyby czegoś nie skopał. Marynarka w rozmiarze 188/100 ma 76 cm długości (bez kołnierza) - czyli długość odpowiednią dla rozmiaru 182/100. Zupełnie nie rozumiem tego ruchu...
  9. No właśnie... główny problem z golfami i marynarką to rękawy. No chyba, że ktoś woli, jak golf nie wystaje z rękawa marynarki. Trochę nie rozumiem, czemu służą tak krótkie rękawy... Przecież to dzianina. Lekkie marszczenie jest ok. Za krótki rękaw dyskwalifikuje produkt.
  10. Przymierzałem dwa garnitury Havana Traveler w różnych rozmiarach i zawsze były ciaśniejsze od "zwykłej" Havany. Normalnie noszę rozmiar 98 a przy traveler nie mogłem się w niego wcisnąć i musiałem zamawiać rozmiar 52 (102 byłby za długi a 50-tka miała minimalnie za ciasna i miała za krótkie rękawy). Efekt końcowy był taki, że nie kupiłem żadnego travellera. Szary w kratę był zbyt ciemny i lekko nudny a przez granatowy "przebijała" biała koszula (luźny splot). Wygrała zwykła ciemno-niebieska Havana.
  11. Jeśli to na obrazku to granatowa flanela, to definitywnie oddaj. Ten materiał wygląda jak ścierka po jednym praniu w zimniej wodzie. Swoją drogą ten szew nie wypada u Ciebie w jakimś tragicznym miejscu... Ja mam podobnie i noszę:)
  12. Wszystkie koszule Mr Vintage mają wąskie ramiona i odpowiednio dłuższe rękawy. Nie są też jakoś przesadnie taliowane. Nie są to koszule na atletyczną sylwetkę. Taki już ich urok.
  13. W temacie skarpet Viccel. Swego czasu kupiłem w "preorderze" skarpety w wersji Heavy Winter/Bardzo ciepłe. Po lekturze internetów wyszło, iż jest to najlepszy wybór i się nie zawiodłem. Ich (producenta) rozumienie heavy winter to takie nasze "na jesień"... Ostatnio chciałem dokupić kilka sztuk ale niestety w Polsce są już niedostępne. Pewnie dlatego, iż nawet sklep w USA ma już tylko jakieś resztki wersji heavy winter... Szkoda.
  14. Przykładowa kolekcja MrVintage też ulega przecenie - patrz letnia kolekcja z 2018 roku. Chodzi raczej o to, że nie robią co chwila promocji -50% (jak Bytom czy Vistula). Ograniczają się do przecen towarów, "przeterminowanych". Każdemu zostaje jakiś towar, który nie opłaca się już magazynować i lepiej go sprzedać taniej uwalniając środki, niż np. spalić. Robią tak i Lancerto i SuSu. Duży światowy producent może oczywiście towar "upchnąć" jakiemuś TK-owi. Inny pomysł na ukrycie przecen to sklep outletowy bez zamówień online. Promocja typu kup dowolne 4 sztuki a jedną dostaniesz gratis to oczywiście pomysł na zwiększenie wartości koszyka zakupowego. To zwykle gorsza dla klienta wariacja promocji: kup za minimum 500 zł a dostaniesz 20% rabatu. Warto tutaj zauważyć, iż rabat 25% klient dostaje tylko wtedy, gdy wszystkie 4 towary są w tej samej cenie - zazwyczaj tak nie jest i rabat jest mniejszy. Promocja "kup kota, rybkę i patyczaka" najczęściej ma jakiś ukryty cel. Kot jest najdroższy i słabo się sprzedaje, albo na rybce jest największa marża... albo producent zapłacił, by wypromować nowy model patyczaka. Różnie bywa;) Ważne jest to, iż najczęściej "zmusza się" klienta do kupienia czegoś, czego nie potrzebuje... W przypadku zestawu piwo, kiełbasa i musztarda to klienta nie boli... przeżyje te 20 zł. W przypadku zestawu za 750 zł... cóż... Też jestem za wydzieleniem wątku, bo trochę "śmiecimy":)
  15. 1. Udaję, że nie przeczytałem pierwszej wersji Twojego posta:) 2. Nie jest moją intencją „brużdżenie” w Twoim wątku. Po prostu trochę bawi mnie dorabianie całej teorii do dawania rabatów. Pewnie dlatego, iż przez naście lat pracy, choć nie pracuję w handlu a tym bardziej w marketingu, naoglądałem się setek akcji promocyjnych robionych przez największych z branży FMCG. Można więc powiedzieć, iż trochę ten świat znam:)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.