Skocz do zawartości

Rylejew

Użytkownik
  • Postów

    22
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Warszawa

Osiągnięcia Rylejew

Zwykły

Zwykły (2/3)

2

Reputacja

  1. Panowie, bardzo ciekawy wątek Dla mnie, jako kobiety, nieco na tym forum przełomowy. Z przyjemnością będę się przypatrywać
  2. Czy wygladaja one a la lata 20 te? Tak, tak wyglądają
  3. Mam trzy turbany - wszystkie są vintage. Jeden jedwabny wieczorowy (z mobilną egretą , drugi wiskozowy biały, z lat 70. i trzeci - moherowy, na zimę Pochodzą z vintage store'ów.
  4. Przechodnie wykazali największe zdziwienie patrząc na moje (zresztą jedne z najukochańszych) jasnoróżowe rękawiczki w czarne groszki (krótkie, bawełniane - typ letni). A i jeszcze turban - też wszyscy byli mocno zdziwieni
  5. Ze swojego doświadczenia powiem, że odpowiedź "Wiem, dziękuję" na pochwałę mojego stroju spotyka się zwykle z konsternacją. Wiem też dlaczego
  6. Ubranie bardzo pomaga, obudowując człowieka. Piękne ubranie to piękna oprawa dla ciała. Tak jest zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn.
  7. Dostajesz kwaity w polaczeniu z gratulacjami za wyglad? Tak Staram się, żeby mój strój cieszył oko nie tylko moje, ale również rodziny, współpracowników i przechodniów. Oczywiście wszyscy oprócz mnie oceniają nie poszczególne części mojej garderoby, ale finalny efekt
  8. Korzyści (najważniejsza): zainteresowanie ciekawych ludzi przede wszystkim, co często owocuje interesującymi rozmowami, a nawet znajomościami. Od ubrania począwszy, skończywszy na poznawaniu historii życia rozmówcy (ileż się można dowiedzieć!). Inna korzyść to ta już wyżej wspomniana - ciekawy strój równa się kreatywność, otwartość, inteligencja, dobre maniery. I jeszcze jedna (bardzo miła) korzyść - kwiaty
  9. Zgadzam się. Właśnie dlatego napisałam wcześniej, że zawsze mam na myśli Polaków, nie konkretną płeć.
  10. Wyrażam swoją opinię, jest taka a nie inna. Nie interesuje mnie polski mężczyzna, myślę ogólnie o Polakach. A na razie wstrzymam się tylko z odpowiedzią na zbyt dosadne rady.
  11. Nie oczekuję zmian natychmiastowych. Też zauważam, że jest lepiej, ciągle jest lepiej. Eksperyment nieudany jest lepszy niż brak eksperymentu.
  12. Chciałabym, żeby było w Polakach więcej samodzielności w poszukiwaniu wzorców i kreowaniu siebie. Ciągle mówimy o polskiej historii, polskiej rodzinie, polskich elitach, ofertach polskich sklepów, polskich reklamodawcach. To mogą być utrudnienia/ ułatwienia dla własnej swobody i samodzielnego dążenia do stworzenia stylu. To forum jest dobrym przejawem tej samodzielności.
  13. Tak, zgodzę się z Tobą, ale i podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie. Bo clue sprawy jest właśnie w chęci i ochocie. Chęci wyrobienia sobie gustu, ochoty rozwijania poczucia estetyki. Pewnie, jedni mają łatwiej, inni trudniej, ale nie można tłumaczyć się historią. Historia rzeczywiście wiele wyjaśnia, jednak nie zasłaniajmy się nią, bo skutecznie zaciera widoki na przyszłość.
  14. Wydaje mi się, że Polacy nie mają poczucia estetyki. Nie mają dobrego smaku, ani go sobie nie wyrabiają - biorąc to za błahostkę, którą głowy sobie zawracać nie warto. Sprawę dla lekkoduchów, snobów, czy próżniaków. Podobało mi się kiedyś, jak matka zabrała na oko roczne dziecko do galerii sztuki nowoczesnej. Dziecko przyglądało się nowym kształtom, barwom, zjawiskom. Poznawało sztukę w sposób intuicyjny, pierwotny. Kształtowało przecież nieświadomie swoje poczucie piękna, ładu, harmonii, czy właśnie brzydoty. To przydałoby się Polakom. Przecież każdy ma jakieś zdanie i potrafi powiedzieć, co mi się podoba, a co niekoniecznie. Może jeszcze nie uzasadni, ale wie, co w nim budzi określone emocje. Nie zależy to od wykształcenie, chociaż generuje ono większą czułość Powody podane przez Ciebie, dla których to Polacy kiepsko się ubierają, wydają mi się jakieś niewystarczające. Grubość portfela: wiadomo, krawiec kraje, jak mu materiału staje. Wybieram rzeczy najlepsze z tej półki cenowej, na jaką mogę sobie w tym momencie pozwolić. Słaba oferta w sklepach: nie kupuję w sklepach, których oferta nie zadowala i szukam dalej (vintage store'y, Internet, pchli targ, małe butiki, krawiec). Nie chodzę ze sklepami na kompromis, to ja - klient - ustalam zasady. Lenistwo: z punktu widzenia kobiety, każda chce się podobać (sobie i innym). Jasną sprawą jest, że dobry wygląd nie przychodzi sam, trzeba ponieść jakieś jego koszty. Niedbałość: wynika w dużej mierze z lenistwa. Kopiowanie miernych wzorów zachodnich także - nie chce mi się pomyśleć, poszukać swojej drogi, pokombinować, popróbować, zmierzyć się z samym sobą.
  15. Gccg, ja myślę tak: są takie pytania, których odpowiedzi możemy się domyślać. Lubię dobrą jakość, bo cenię sobie trwałość ubrań, ich ogólny wygląd, właściwości pewnych tkanin. Szanuję swoje pieniądze i chcę je wydawać rozsądnie na rzeczy, które są tych pieniędzy naprawdę warte. Poza tym lubię siebie i lubię sobie dogodzić. Sądzę, że każdy człowiek, który mówi: chcę ubrań jak najlepszej jakości, ma powody tożsame z moimi. Zakładam zatem, że pytanie mi zadane to żadna szczera, niewinna ciekawość. Ale co innego? Zawiść chyba też nie. Sztuka ubierania się to także sztuka dbania o ubrania. Kto dba, ten ma. Nie znoszę niechlujstwa i możliwe, że wyrażając swoje opinie w sposób zbyt dosadny, sama prowokuję prztyczek w nos.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.