Skocz do zawartości

elzbieta.b@interia.eu

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez elzbieta.b@interia.eu

  1. Tytus, w 100% zgadzam się z Tobą w przypadku rękawów. Ale jeżeli chodzi o prawdziwych krawców z PRL-u, to byli naprawdę fachowcami. Moja teściowa, jak uszyła marynarkę, sukienkę z rękawem czy palto, to nie tylko nic się nie marszczyło czy ciągnęło, ale jak podniosłeś rękę do góry to nie ciągnęła się cała sukienka czy marynarka do góry razem z ręką. A Twoje ruchy były swobodne. Cała tajemnica tkwi w odpowiednim wykroju główki rękawa i odpowiednie podcięcie w marynarce czy sukience. Teraz, kiedy zabrakło teściowej mam problem ze znalezieniem dobrze skrojonego i uszytego garnituru czy kostiumu. Jak oglądam w sklepach internetowych gotowe, to w większości zastanawiam się, czy ja śnię, czy to jest prawda i kto to w ogóle kupuje. To jest kpina! A żeby było jeszcze śmieszniej to jeszcze biorą ceny z kosmosu, a ja bym tego nawet za darmo nie wzięła, bo już na zdjęciach widać zły krój i tandetny materiał. Tak jak pisałeś, krawiec i szewc ma mieć smak i wyczucie. Jestem ciekawa, czy mój post dotrze do Ciebie, bo pisałeś w 2013r. a ja teraz doznaję coraz większego szoku, bo nie mogę niczego konkretnego kupić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.