Ktoś, kto nie nosił kowbojek nigdy nie doceni ich wartości użytkowych. Przepraszam jeśli kogoś urażę, ale dla mnie wiochą są baby w kozakach ze skaju i tak zwani panowie w adidaskach. Kiedyś, nie tak dawno mówiono; poznaj Pana po cholewach. Niestety polska , męska tradycja, czyli buty oficerskie w rezultacie eliminacji ziemian i szlachty przez okupantów przeszła do historii. Współcześni tak zwani panowie nie do końca są panami, skoro jesienią i zimą biegają w trampkach lub adasiach. Żałosne. Projektanci mody, już małolaty ubierają w rajtarskie botforty, a normalny facet nie może kupić w sklepie skromnych kozaków, do połowy łydki. I broń Boże nie kupujmy trzewików, ponieważ to tak naprawdę są buciki o damskim rodowodzie. Po co schylać się, czyścić i wiązać sznurówki? Cholewy są i praktyczne i wygodne. U kobiet wyglądają wulgarnie ponieważ mają męskie pochodzenie. Portale mody ze współczesnych kobiet robią dziwki, ubierając je w męskie kurtki, spodnie i buty. Pogratulować kreatywności projektantom mody. Kalesony to leginsy itd. Wyszli na przeciw damskim kompleksom. Im wyższe cholewy, tym większe kompleksy, że czegoś między nogami brakuje.
Wracając do tematu: kowbojki to obuwie ze skóry, a podeszwa posiada wkładkę z korka. To wspaniałe obuwie na gorące dni, w przeciwieństwie do syntetycznych hi-tech Adasiów. Skaje, nylonowe siateczki to i tandeta i taniocha, ale współczesnym klientom katalogowym da raądę wmówić i trampki zimowe Converse na zimę. I za LOGO24.pl tylko za coś koło 600 zł. Żyję już trochę lat, ale nawet w czasach tak zwanej komuny, nikt nie reklamował trampek i adidasków jako obuwia na zimę. Jeszcze parę lat i dla panów typowym, klasycznym obuwiem na zimę będą klapki. Pozdrawiam