Buty kupiłem w sklepie internetowym Chmielna20 (NIE POLECAM- w związku ze swoim doświadczeniem). Tamtejsza Pani rzeczoznawczyni wymyśla sobie historyjki, żeby tylko mieć rzekomą podstawę do odrzucenia reklamacji, a kontaktując się ze sklepem można było usłyszeć tylko puste formułki. Kontaktowałem się z Rzecznikiem, jednak powiedziano mi, że na ten czas, w związku z termin w jakim kupiłem buty, obowiązywały mnie stare przepisy, wg których (reklamacja ok. 3 miesiące przed końcem) po takim upływie czasu Rzecznik nie wystąpi już w mojej sprawie, więc zostaje mi odwołanie lub skierowanie sprawy do sądu polubownego. Jednak odwołanie nie jest określone czasem, więc patrząc na podejście sklepu do klienta, nie miałem zamiaru wysyłać do nich butów, tylko po to żeby zniknęły razem z pieniędzmi za przesyłkę. Niestety nie miałem też czasu na sąd polubowny, więc sprawa się skończyła, jak się skończyła. Gdybym nie miał do nich daleko, z pewnością nie dałbym im spokoju.
Ale nie chcę już robić off-topu, więc nie będę już pisał o tej sprawie. Teraz chcę się skupić na tym czy opłaca mi się naprawiać buty, bo do najtańszych też nie należały (szczególnie dla studenta), a mogłyby jeszcze posłużyć, tym bardziej że są zadbane.