Skocz do zawartości

Kaiketsu

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kaiketsu

  1. Cześć, Jako, że podejmuję pracę gdzie mogę pozwolić sobie na więcej luzu (garnitur, ale bez krawata) - chciałbym zrealizować coś, co zawsze chciałem zrobić, tj. zrezygnować z "nieśmiertelnych" połączeń i pójść w nieco bardziej szalone kolory. Przy czym nie chciałbym wyglądać jak festyniarz i nie iść na całość z wariackimi kolorami jak Saul Goodman :) Chętnie usłyszę Wasze propozycje, ja myślałem o następujących połączeniach: - Biały/kremowy garnitur, błękitna koszula (inspirowane Michaelem Jacksonem ze "Smooth Criminal"). - Jasny/ciemny szary garnitur i różne odcienie fioletu (obawiam się tylko, że jestem zbyt blady na "całościowo ciemną" kombinację). - Czarny garnitur i różne odcienie różu. Moim zdaniem bardzo pasujące połączenie kolorów. - Niebieski garnitur i złota koszula (brzmi kretyńsko? Tutaj sugeruję się tym, że połączenie ciemnego niebieskiego i złotego jest uznawane za "królewskie" połączenie i wiele produktów czy słodyczy jest tak ozdabianych właśnie). Do jakiego garnituru będzie Waszym zdaniem pasować czerwona koszula? :) A bordowa? Lubię te dwa kolory koszul, ale mam pewien problem z doborem garnituru do niego. Podkreślę, że chcę nieco zaszaleć, ale nie wyglądać jak pajac. Pozdrawiam!
  2. Cześć. Ostatnio kupiłem sporo koszul we Wólczance, z uwagi na ciekawe promocje (cena koszuli wychodzi 60-70zł, normalna 250-300). Niestety, w większości były to modele "regular". Jestem raczej normalnej budowy i nie mam odstającego brzucha. Koszule te są bardzo ładne, ale mam wrażenie, że są szyte na statecznego Pana 40+ z dużym brzuchem, bo materiału z tyłu zbędnego mam tyle, że po bokach mi się robią "pufy" niezależnie od tego, jak głęboko wciskam koszulę w spodnie. W związku z czym pozostaje pytanie - czy da się te koszule taliować, tak, by pozbyć się efektu "miejca na mięsień piwny"? Jeśli tak - proszę, polećcie krawca, który nie schrzani sprawy i nie weźmie fortuny. Mam ok. 8 koszul do przeróbki. Na terenie Warszawy - najchętniej mokotów, centrum, praga,ale jeśli znacie jakiegoś egzotycznego "mistrza" z przedmieścia, to żaden to dla mnie problem podjechać. Grunt, bym nie zapłacił kilku stów za przeróbki - i jednocześnie nie zmarnował ładnych koszul przez tanią fuszerkę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.