Skocz do zawartości

DawidM

Użytkownik
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia DawidM

Początkujący

Początkujący (1/3)

15

Reputacja

  1. Spójrzcie na mnogość nakryć głowy na filmie! Nawet małe dzieci w kanotierach. Berlin 1900r.
  2. Panowie, gdzie dostanę w Polsce homburga, niekoniecznie w kolorze czarnym? Jestem na forum od niedawna, zauważyłem że był jakiś wątek forumowego homburga, ale temat już chyba zamknięty?
  3. W ostatnią sobotę udało mi się odwiedzić sklep stacjonarny w Skoczowie przy fabryce Polkap. Udało mi się zdobyć numer telefonu do Pani sprzedającej kilka dni wcześniej i pani w sobotę po święcie 3 Króli praktycznie specjalnie dla mnie otworzyła.(Mam 150 km do Skoczowa i nie chciałem jechać "na darmo"). Zakupiłem 3 fedory, a przymierzałem chyba 2 godziny. 2 x dagmar szara i brązowa w cenie 155 zł sztuka! Kupiłem jeszcze model granatowy 2 kategorii z troszkę gorszym wykończeniem włosa w cenie 110 złotych (cena nie do pobicia jak za włos króliczy). Pani bardzo fachowo doradza jeśli chodzi o to jak dana osoba wygląda w kapeluszu. Wyszliśmy również na zewnątrz z lustrem, aby porównywać w świetle dziennym. Pytałem o Homburg, ale nie było. Kilka modeli było bardzo interesujących. Mieli również kapelusze sygnowane dla Pierre Cardin w cenie 250/300 zł oraz jeszcze inne firmy, nie pamiętam jakiej w cenie 200/250. Poza tym kiosk niestety wygląda tragicznie, było bardzo zimno, około 0 stopni w środku, wiec zmarzłem, ale kogoś kto jedzie specjalnie kawał drogi, chyba to nie odstraszy. Pani opowiedziała mi że starała się aby ceny w sklepie były outletowe aby ludzie (Skoczowianie i pracownicy mogli się tanio zaopatrywać), ale podobno ma się to zmienić. Obok jest drugi identyczny kiosk, chyba MES? Nie zajrzałem już do niego, ponieważ 3 sztuki na raz to i tak dużo. 3 sklep jest w centrum (Witleather). Dodam tylko że zakupu przez internet nie da się absolutnie porównać z przymierzaniem kapeluszy w sklepie.Jest to swoisty rytuał, traktuję go jak największe święto. Potem wyjście pierwszy raz w nowym kapeluszu i ten dreszczyk emocji, kiedy wiesz że praktycznie każdy zwraca uwagę na Ciebie. W szczególności starsze panie, które pamiętają jeszcze eleganckich panów w kapeluszach uśmiechają się (czasem zagadują - szok). Z czasem oczywiście to przechodzi kiedy człowiek się oswaja z nowym nabytkiem i czuje w nim pewnie. Wtedy kapelusz przyrasta do Ciebie i wychodząc bez niego w płaszczu lub garniturze, czujesz się jak gówniarz przynajmniej ja tak mam. Kapelusz to odskocznia Pozdrawiam wszystkich kapeluszników.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.