Właśnie wróciłem. Brąz w porównaniu do reszty był i tak elegancki i wyrafinowany. Dużo ludzi miało zwykle, czarne skorzane buty, takie codzienne. Rada dla przyszłych pokoleń: koszula na spinki z muchą i czerwony goździk w marynarce! Pogrom. Całą noc kobiety będą wzdychały do Ciebie, olewając tych w jaskrawych koszulach, za dużych czarnych garniakach, czy ,o zgrozo, jeansach. Kilka dobrych manier i jesteś księciem balu. To śmieszne, jak podstawy kultury potrafią wywrzeć takie wrażenie. Brązowe buty i paski - dobrze ściagają uwagę, są rzadko spotykane, nikt chyba nie ogarnął że to coś nie tak. Wręcz przeciwnie, słyszałem kilka pochwał ;). Nie przejmować się, dobrze sie bawić, większość ludzi nie przykłada do ubioru dużej wagi, to i was nie skrytykują ;).