Cześć Panowie, mam nadzieję że dobre miejsce na szybkie pytanie / szybką odpowiedź. Kupiłem jakiś czas temu buty Yanko z Patine, a konkretnie Loafers 666 w skórze licowej. Pierwszy raz w życiu trafiłem na buta, który idealnie pasuje do mojej stopy. Nie za duży, nie za mały, ideał. Jednak mam kilka problemów z tymi butami.
Założone bez skarpetek obcierają straszliwie, tak że później muszę się kurować przez tydzień.
Mam specjalne skarpetki "stopki" które po założeniu pozostają niewidoczne. Skarpetki od "góry" są zakończone rulonikiem, który jest minimalnie grubszy od samej skarpetki. Szukałem innych, ale wszystkie skarpetki są tak zakończone. I tutaj niestety kolejny problem - buty są dopasowane idealnie, i właśnie ten rulonik tak się wrzyna w stopę, że po paru godzinach staje się to nie do wytrzymania.
Do tej pory założyłem buty parę razy i to tylko na krótsze wyjścia. I tu pytanie do Was, czy macie jakiś sposób na takie sytuacje? Czy nosicie tego typu buty na gołą stopę? Próbowałem też naklejać same plastry na piętę, ale wydaje mi się to rozwiązaniem na bardzo krótką metę, a i tak buty obcierały.