Jump to content

Koronawirus i jego wpływ na sklepy


Recommended Posts

Ciekawe jest toż że takie zamieszanie na świecie wywołuje ten wirus, a zmarło kilka raz mniej osób niż tylko w tym roku na malarię, o której prawie nic się nie mówi. Na raka też umierają rocznie miliony, ale tym się nie da zarazić, więc po co rządy miałyby się w to angażować ?

 

Ps. Tylko dzisiaj zmarło z powodu głodu 15.000 ludzi....

Link to post
Share on other sites
  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Aktualnie władze państwowe wymagają ode mnie (wprost albo pośrednio), żebym przykładnie nie ruszał się z domu, ale jednocześnie: 1) pracował z domu, bo przecież ktoś jeszcze ZUS i podatek musi pł

Było „niegodziwiec”, telefon poprawił na „chujek”

No właśnie chodzi o to, że duża część z tych starszych osób ma w dupie to, że zostały dla nich wygospodarowane te konkretne godziny. Ja nie mam problemu z niektórymi obostrzeniami, ale błagam. Zamykan

Posted Images

Skąd to twierdzenie? Jest taka strona https://www.worldometers.info/coronavirus/
Nie wiem oczywiście, na ile to jest miarodajne, ale patrząc na ilość testów w przełożeniu na populację danego kraju, Polska wypada biednie i gorzej niż w Szwecja.
Patrząc na Tests/1M pop to nie jesteśmy nawet w TOP50 

Wystarczy spojrzeć na relacje między wykrytymi zakażonymi a zgonami. Poza tym, twierdzę tak na podstawie relacji osób, które w Szwecji mieszkają, jest to jawna informacja, że testów Szwedzi mają i robią mało tzn. wykrywają mały odsetek ludzi faktycznie zarażonych. Oni nie chcą toczyć wojny totalnej z wirusem, który nie zniknie ot tak, chcą rozprzestrzenianie się tego wirusa spowolnić, aby nie dotknęło to grup ryzyka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Link to post
Share on other sites

Ze względu na to, ze większość informacji może być zmanipulowana i jeżeli jest tak potrzeba dla jakiegoś interesu (złego lub dobrego), ciężko jest mieć do tych informacji zaufanie.

My zawsze będziemy starali porównać co robią nasze władze do władz innych państw . Jako że zaufanie do rządu jest średnie, zawsze będziemy uważali ze inni robią więcej..

Najlepiej by było aby decyzje zależały od epidemiologów w konsultacji z ekonomistami..

Moim zdaniem światowa organizacja zdrowia, nie zdała całkiem egzaminu, bo kto jak nie oni mieli dać jasny sygnał i wytyczne.

Część naszych rządowych zakazów jest nierozsądna i puszczanie takiego bubla do ludzi nie sprzyja budowaniu zaufania.

Konkluzja jest zatem jedna musimy liczyć na siebie. Jeżeli mamy taką możliwość pomóc komuś funkcjonować to trzeba to zrobić. 

 

Link to post
Share on other sites

Dla urozmaicenia obraz z Japonii:

Wojny totalnej z wirusem nie toczą. Pozamykali na przełomie lutego/marca część życia publicznego i to tylko w dotkniętych regionach. Teraz pootwierane są galerie handlowe, restauracje i parki, ale są ponoć dosyć puste, bo ludzie nie chodzę tak masowo i jednak zamykają się w domu jak mogą. Produkcja rusza, jeżeli w ogóle  była zatrzymana.

 W biurach jednak powoli przechodzą na pracę zdalną. Funkcjonują przedszkola i wszystkie rodzaje zajęć pozaszkolnych. Co ciekawe, szkoła miała miesiąc ferii. Rok szkolny w całym kraju zaczyna się jutro. Trwają jednak dyskusje nad możliwością edukacji zdalnej. Osoby z grup ryzyka mają się izolować.

W Japonii jednak w okresie ferii nie ma zwyczaju wyjazdu na wakacje, bo rodzice nie mają zwyczaju brać urlopu. Zostają w domu i biorą dalej lekcje fortepianu, chodzą na bejsbola, czy gimnastykę artystyczną, a duża część chodzi na dodatkowe korepetycje. 

W sumie jest przyzwolenie na wszystko, co nie powoduje zbytniego przemieszczania się i mieszania ludności między regionami. Ograniczone jest wszystko, co jest związane z nadmierną i niekontrolowaną mobilizacją, czyli koncerty, konferencje itp. 

Działa jednak w dużej części komunikacja publiczna.

Czymś innym jest, że Japończycy są wręcz maniakalni pod względem higieny. Maseczek higienicznych używa się jak higienicznych chusteczek. Poza epidemią jest normalne ich używanie podczas przeziębienia. Teraz ma ją na sobie prawie każdy. Drugą stroną medalu jest, że w marcu zmuszeni byli do ich noszenia przez cały dzień w biurach wszyscy pracownicy niezależnie od tego, czy oddychanie po 10-ciu godzinach pracy jest jeszcze w nich możliwe. 

Testem takiej polityki luźnej będzie dopiero masowe wychodzenie całej populacji na pikniki, bo wiśnia zaczyna kwitnąć. Są głosy, żeby to "szaleństwo" powstrzymać. Odpowiedzialność jest po obu stronach. Jak będzie, czas pokaże.

 

 

Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Velahrn napisał:

Już mówię:

1. Głód nie jest zakaźny.

2. Nowotwory też.

3. Malaria występuje w krajach Trzeciego Świata.

To były pytania retoryczne. Mówią najważniejsi politycy świata ze musimy być solidarni itd, ale tylko dlatego że bo mają w tym interes. Jak umierają dzieci z głodu, z malarii, albo w atakach terrorystycznych to już nieważne, odwracają oczy.

Link to post
Share on other sites

@Velahrn

akurat w warunkach polskich część nowotworów jest zakaźna. Można się „zarazić” od całych dzielnic ludzi palących miałem, plastikiem i czym tam jeszcze. Nie każdy dostanie raka i nie od razu, ale smog co roku powoduje z całą pewnością ileś zgonów. Nawet u dzieci - wystarczy posłuchać lekarzy ze śląskich oddziałów neonatologicznych.

Taka dygresja.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
41 minut temu, roter6 napisał:

@Velahrn

akurat w warunkach polskich część nowotworów jest zakaźna. Można się „zarazić” od całych dzielnic ludzi palących miałem, plastikiem i czym tam jeszcze. Nie każdy dostanie raka i nie od razu, ale smog co roku powoduje z całą pewnością ileś zgonów. Nawet u dzieci - wystarczy posłuchać lekarzy ze śląskich oddziałów neonatologicznych.

Taka dygresja.

To nie jest cecha choroby zakaźnej, tylko wpływ środowiska i stylu życia.

Jako ciekawostkę powiem, że faktycznie istnieją jednak nowotwory zakaźne, na przykład u psów albo diabłów tasmańskich.

  • Like 1
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
W dniu 24.03.2020 o 23:01, damiance napisał:

z mojej perspektywy: pomogłem przedsiębiorstwu pozbyć się z magazynu bardzo ładnej poszetki, a nawet dwóch - taki wpływ raportuję szanownym Kolegom.

Ciekawe dyskusje toczyły się powyżej. Ciekawe dyskusje toczą się poza forum. Czy faktycznie osiągnęliśmy już taki stan biznesowej nirwany, że mało kto wierzył w możliwe nadejście czarnego łabędzia i był tak mocno zlewarowany na biznesie, że po 2 tygodniach rwanie szat na nagim królu, zwanym państwem, pozostaje główną opcją? Klimat się zmienia a rząd wszechmogący do spółki z bankiem centralnym przecież dadzą radę ... No, może łabędź okaże się mały, odleci itp. .... będzie sukces?

eton.jpg

 

Ta poszetka w koty była dostępna w RC z 50% zniżką jeszcze przed koronawirusem.

Pytanie: Czy takie dziurki przy brzegu (w sumie ledwie widoczne) są dopuszczalne ?

 

eton.png

Link to post
Share on other sites
To nie jest cecha choroby zakaźnej, tylko wpływ środowiska i stylu życia.
Jako ciekawostkę powiem, że faktycznie istnieją jednak nowotwory zakaźne, na przykład u psów albo diabłów tasmańskich.
Jakby się uparł to u ludzi też (wskutek zakażeń wirusowych), co prawda efekt po wielu latach. Wszczepienie nowotworu teoretycznie też jest możliwe u człowieka.
Link to post
Share on other sites

Większość sytuacji tam opisanych niestety rozbija się o jedną sprawę - ludzie ignorują ten zakaz i kombinują jak go obejść, wykorzystując do tego różne sytuacje i sztuczki. I zaraz pojawiają się pytania "kto ma kontrolować wiek", "czy ekspedientka ma nie obsługiwać jak wejdzie ktoś młody" itp. Straszne to jest, że do prostego przepisu trzeba tony uszczegółowień, bo ludzie chwytają się każdego drobnego zapisu, zamiast spróbować po prostu zrelizować cel - dać starszym osobom większą szansę na nie zarażenie się i przeżycie.

  • Like 2
  • Upvote 6
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, damiance napisał:

Redaktor Badgiński,specjalista od horrorów.To co pisze jest oderwane od rzeczywistości.Jego opis nocnych zakupów

w Lidlu w czasie pandemii to klasyka.Kupuję w godzinach wyznaczonych dla seniora i jest super.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, JakubAnderwald napisał:

Większość sytuacji tam opisanych niestety rozbija się o jedną sprawę - ludzie ignorują ten zakaz i kombinują jak go obejść, wykorzystując do tego różne sytuacje i sztuczki. I zaraz pojawiają się pytania "kto ma kontrolować wiek", "czy ekspedientka ma nie obsługiwać jak wejdzie ktoś młody" itp. Straszne to jest, że do prostego przepisu trzeba tony uszczegółowień, bo ludzie chwytają się każdego drobnego zapisu, zamiast spróbować po prostu zrelizować cel - dać starszym osobom większą szansę na nie zarażenie się i przeżycie.

Z drugiej strony pełno starszych osób ma w nosie podstawowe rzeczy jak zakładanie rękawiczek czy trzymanie tej odległości w kolejce, żeby nie dyszeć na kark poprzedzającej osoby, no bo co tam ich jakiś wirus obchodzi jak oni wojnę/komunę przeżyli ;) Problem jest jeszcze taki, że te godziny 10-12 obowiązują również hurtownie, czy to budowlane, czy to elektryczne, gdzie w tych godzinach jest pusto na terenie obiektu, ale nie wejdziesz, bo to nie są godziny dla ciebie...

  • Like 2
  • Upvote 3
Link to post
Share on other sites

No to nie wejdziesz, zwłaszcza do tych starszych osób które "dyszą na kark". To chyba dobrze i dla Ciebie, i dla nich.

Mamy globalną epidemię i próbujemy ograniczyć jej skutki. Czasem trzeba robić rzeczy niewygodne, czasem nawet trochę głupie - ale chyba warto popatrzeć czemu to służy i trochę się nagiąć w tych trudnych czasach?

  • Like 4
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

Odbieram to podobne jak @Pepo. To Ty człowieku pracujący masz "nagiąć kark", aby twardy elektorat mógł poczuć się doceniony. Ludziom nawet z prawej strony sceny zaczynają powoli puszczać nerwy, bo państwo jest bardzo silne wobec słabych (spacerowicze - kilka tysięcy grzywny), a bardzo bezsilne wobec poważnej sytuacji i dalej brnie w emerytalne trzynastki, czternastki itd. Ludzie w sile wieku siedzą w domach na "chorobowym" z dziećmi, bo pracodawcy bezpośrednio im mówią, albo zwolnienie płacone przez ZUS (czyli wszystkich) albo zwalniamy Was z pracy. A w na głównych stronach mediów: czy Jarek obraził się na Jarka czy odwrotnie. 

  • Like 4
  • Upvote 5
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Krzysiek_W napisał:

to akurat żadne zaskoczenie - trzynastki przyszły w kwietniu bo są wybory

Ale epidemię mamy na dobre od 9 marca, wiec decyzja na wstrzymanie wypłat ze względu na "wyższa konieczność" była możliwa. Ja wiem, ze to samobójstwo polityczne, ale fizycznie dało się to zrobić. Nie wiem, może Mati przekalkulował ilu "niepokornych" spacerowiczów trzeba ukarać mandatem, żeby się zwróciło do budżetu ;)

Link to post
Share on other sites

Mnie denerwuje absurdalność ograniczenia robienia zakupów w godzinach 10-12. Nie zostanę obsłużony w żadnym sklepie w tych godzinach, natomiast emeryci mogą przyjść poza tym czasem, (który jest specjalnie dla nich i NIBY to ma ich chronić) i nie zostaną wyproszeni ze sklepu tak jak wszyscy inni ludzie, którzy przyjdą między 10-12. Oczywiście emeryci nic sobie nie robią z tych godzin i można ich spotkać w sklepach o każdej porze...

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.