Jump to content
Sign in to follow this  
Tanatos70

Historia

Recommended Posts

Poza tym oni też byli "allied", a że z kimś innym to przecież szczegół. Świat nie musi pamiętać

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Tanatos70 napisał:

Nie no, po przeciwnej stronie to byli naziści. Niemcy w tym czasie byli na wakacjach :).

Śmieszne to ale i straszne. Niemcy naprawdę zaczynają na dużą skalę wciskać kit, że byli okupowani przez nazistów, a Hitler przecież był Austriakiem - nóż się czasem w kieszeni otwiera. Robić propagandę to jedno, ale samemu zacząć w nią wierzyć to już paranoja. Jedno pokolenie i z Polski pozostaną w książkach "p****** obozy śmierci"

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem historycznej polityki Niemiec nie za bardzo nadaje się do wątku humor. Wyparcie ze zbiorowej świadomości odpowiedzialności za ludobójstwo i inne okropności II wojny światowej skutkuje tym, że dla nowych pokoleń Niemców wojna kojarzy się raczej z traumą wypędzonych z ziem zajętych przez Polaków, a nie np. figlami jakie wyczyniali na terenach okupowanych niemieccy chłopcy z SS. Przerażający jest fenomen kata, stawiającego się w roli ofiary. Cóż, "naród morderców" nie miałby moralnej legitymacji, by przewodzić wspólnocie europejskiej. Za chwilę może być tak, że nikt już nie uchwyci ironicznego wyrazu takiej fotografii, jak ta zamieszczona przez @Beny23

No, ale że jesteśmy w dziale "humor":

niemcy-powinno-sie-bombardowac-co-50-lat-profilaktycznie-bez-podania-przyczyny-winston-churchill-cytat.jpg.c2a95b8fd68cbfba4e8d3f3595e5597a.jpg

 

 

  • Like 3
  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Tanatos70 napisał:

a nie np. figlami jakie wyczyniali na terenach okupowanych niemieccy chłopcy z SS.

Nie tylko SS, praktycznie wszystkie niemieckie formacje militarne i kwazi-militarne, np. policja. Ludność cywilna w Rzeszy również.

Polecam "Zwykli ludzie. 101. Policyjny Batalion Rezerwy", Christopher R. Browning. Ostrzegam - mocna lektura.

  • Like 1
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Beny23 napisał:

 

Niby śmiesznie... ale z drugiej z strony... czy nie jest wielkim osiągnięciem naszych czasów możliwość spotkania się dwóch stron tak przerażającego konfliktu i wspólne planowanie przyszłości? 

Dopóki nie zapominamy o rolach jakie grały te strony, nie widzę zgrzytu. Uważam nawet, że to bardzo pozytywny obrazek.

  • Like 4
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Whitesnake said:

Niby śmiesznie... ale z drugiej z strony... czy nie jest wielkim osiągnięciem naszych czasów możliwość spotkania się dwóch stron tak przerażającego konfliktu i wspólne planowanie przyszłości? 

Dopóki nie zapominamy o rolach jakie grały te strony, nie widzę zgrzytu. Uważam nawet, że to bardzo pozytywny obrazek.

Tu pełna zgoda.

Śmieszy raczej profil @RoyalFamily który nie zauważył Angeli na głównym planie i podpisał allied nations. Pewnie wrzucił to zdjęcie jakiś intern...

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Whitesnake napisał:

Dopóki nie zapominamy o rolach jakie grały te strony, nie widzę zgrzytu. Uważam nawet, że to bardzo pozytywny obrazek.

I tego się trzymajmy. Ja ze swojej strony, w ramach pojednania, założyłem wczoraj niemiecki zegarek. Co prawda od tych dobrych Niemców, z NRD ;-):

https://forum.butwbutonierce.pl/topic/3348-jaki-dziś-masz-zegarek-na-ręku/?do=findComment&comment=303115

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.06.2019 o 12:08, Żorż Ponimirski napisał:

Śmieszne to ale i straszne. Niemcy naprawdę zaczynają na dużą skalę wciskać kit, że byli okupowani przez nazistów, a Hitler przecież był Austriakiem - nóż się czasem w kieszeni otwiera. Robić propagandę to jedno, ale samemu zacząć w nią wierzyć to już paranoja. Jedno pokolenie i z Polski pozostaną w książkach "p****** obozy śmierci"

Teraz wiem, dlaczego Shoepassion wycofało się niejako z polskiego rynku, Na pewno nie chcieli utrzymywać w Polsce magazynu, bo i magazyn i obóz w niemieckim to "Lager",

A tak nawiasem, to na pewno masz okazję o tym porozmawiać z Twoimi kolegami uniwersyteckimi w Getyndze. Chyba, że to już sami cudzoziemcy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Midlife-Crisis napisał:

A tak nawiasem, to na pewno masz okazję o tym porozmawiać z Twoimi kolegami uniwersyteckimi w Getyndze. Chyba, że to już sami cudzoziemcy. 

Akurat sami Niemcy :D Nie to co w Stanach ;)

Rozmawiamy o tym trochę, choć wolę po pracy niż w pracy co zdarza się rzadko. Oprócz szefa, którego znam 4 lata, a który jest bardzo ciekawym i świadomym Niemcem (rodzina ojca z Francji, rodzina matki z Wrocławia) reszta to sami doktoranci z medycyny, no powiedziałbym dzieci (roczniki 93-96). Coś tam niby wiedzą ("moja Oma pochodzi z Katowic, robi czasem pierogi"), coś tam przeinaczą ("kiedy przyszli naziści" - ciekawe skąd - odpowiadam). Ogólnie trudno zacząć temat bo oni autentycznie się tym nie interesują. 

Najlepsze wrażenie mam z kontaktu z ludźmi w wieku około 40 lat, zazwyczaj są bardzo dobrze nastawieni do Polski, bardzo chwalą co u nas się zmieniło od upadku komuny, znają historię. 

Największe zgrzyty są z mniej wykształconymi ludźmi w wieku 60+. Na pewno mieli kontakt z Polakami w innych czasach, może mają jakieś osobiste urazy i często reagują alergicznie na jakiekolwiek wspomnienie o tamtych czasach. Bardzo dużo osób to potomkowie wypędzonych i to od razu zaznaczają. Tym niemniej przypominam przy tej okazji, że to my straciliśmy 20% ludności i 30% powierzchni będąc teoretycznie po zwycięskiej stronie.

Nie lubię natomiast prania mózgów, które serwują im media. Dla młodych ludzi z Niemiec zachodnich, wschód to niemal synonim nazistów (AfD jest na tapecie codziennie). W ogóle ktokolwiek świętuje Niepodległość (jak Polska 11.11) to już element podejrzany, bo im nie wolno tego robić.

Trochę zmieniając temat, przeczytałem dziś ciekawy artykuł, który zmienił trochę moje postrzeganie naszych powojennych losów. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale jest to dość odważna teza o pewnej korzyści z włączenia Polski do bloku wschodniego i późniejszym fakcie wzrostu gospodarczego o ponad 300% w ciągu ostatnich 30 lat:

https://www.google.com/amp/s/wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dr-hab-marcin-piatkowski-zeby-dogonic-niemcy-musimy-przeprojektowac-polske/gnz0x09.amp

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie nowi w internecie, że nie są świadomi wspierania rosyjskimi farmami trolli europejskich naziolków i antyszczepów? I mówienie, że Niemcy nie byli ofiarą nazizmu to jak mówić, że Polacy nie byli ofiarami stanu wojennego... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Najmniejszy napisał:

 I mówienie, że Niemcy nie byli ofiarą nazizmu to jak mówić, że Polacy nie byli ofiarami stanu wojennego... 

Niemcy byli ofiarami nazizmu na takiej zasadzie:

Sąd do oskarżonego: "Zabił pan ojca i matkę, co ma pan na usprawiedliwienie tak straszliwej zbrodni?"

Oskarżony: "Wysoki sądzie, proszę wziąć pod uwagę, że jestem sierotą..."

🙄

Oczywiście możesz sobie tworzyć dowolne analogie, klawiatura zaakceptuje wszystko, ale warto pozostać przy takich, które mają ręce i nogi.

A co do próby rozmycia odpowiedzialności Niemców, jako ludzi en masse, za WW2, to takie się oczywiście odbywają. Rzecz jasna subtelnie, bo taka subtelności jest właśnie skuteczna. Dostrzegają to nie tylko poskojęzyczne trolle, ale nawet co rozsądniejsi ludzie na Zachodzie:

https://www.tabletmag.com/jewish-arts-and-culture/161446/generation-war

The problem with this approach is that it assumes that “average” Germans were passive participants in the events of WW II who were forced against their better natures to go along with Hitler’s terrible crimes. At its most distasteful, Generation War portrays its protagonists as victims. In fact, most ordinary Germans circa 1941 were enthusiastic racists who endorsed Hitler’s program of conquest, subjugation, and colonization.

  • Like 1
  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

 No tak, bo wszyscy niemieccy żydzi, lewicowcy, homoseksualiści i wszyscy inni, którzy Hitlerowi podpadli, to nie byli Niemcami albo nie byli prześladowani, mordowani, etc. Czy poparcie dla partii nazistowskiej było duże? Było. Czy państwo niemieckie ma na rękach krew milionów? Ma. Czy ówcześni Niemcy mają na rękach krew milionów? Mają. Ale to w żaden sposób nie wyklucza bycia ofiarami, bo naród nie jest monolitem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apeluję do moderatora (i do kolegów o powstrzymanie się) - nie za takie teksty moje posty były kasowane, a ja banowany...

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijając to ,że temat jest o humorze, a dyskusja zeszła na tematy polityczne ,to moim zdaniem Niemcy nie mają powodu żeby się wstydzić albo żyć przez kolejne 10 pokoleń w poczuciu winy. Ogólnie jako społeczeństwo Niemcy są OK , z roku na rok coraz fajniejsza mieszanka etniczna, w większości porządni pozytywni ludzie. Mój znajomy Niemiec kiedy mu gratulowałem po wygranej w FIFA World Cup 2014 podziękował za gratulacje cieszył się z czwartej wygranej, ale jednocześnie było mu przykro ,że jego drużyna wygrała z gospodarzami w półfinale aż 7-1. Uważał ,że Niemcy nie powinni tego zrobić, mogli wygrać jednym,dwoma, trzema golami, ewentualnie pozwolić Brazylijczykom trafić do bramki kilka razy  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, historia uczy, że Niemcy są fajni. Dopóki raz na jakiś czas nie zaczynają nagle wszyscy chodzić marszowo i śpiewać o Vaterlandzie. Bo wtedy ich sąsiedzi mają problem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Najmniejszy napisał:

mówienie, że Niemcy nie byli ofiarą nazizmu to jak mówić, że Polacy nie byli ofiarami stanu wojennego... 

Proponuję cos lepszego: komuniści byli ofiarami stanu wojennego. W końcu Gierek i Jaroszewicz byli wtedy internowani.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Najmniejszy napisał:

 Ale to w żaden sposób nie wyklucza bycia ofiarami, bo naród nie jest monolitem.

Naród nie jest monolitem, tak samo jak monolitem nie jest rodzina ani nawet - uwaga, uwaga- pojedynczy człowiek też nie jest psychicznym monolitem, bo ścierają się w nim różne preferencje, kryteria moralne, a u niektórych nawet różne osobowości. Tym niemniej, czasem (w przypadku narodów) czy niezwykle często (w przypadku osób fizycznych) na potrzeby praktyczne przyjmujemy rodzaj "odpowiedzialności zbiorowej" w stylu "Niemcy są winni". Jest to niekiedy potrzebne, bo np. państwo płaci reperacje z podatków wszystkich swoich obywateli, a nie tylko tych, których rodzice służyli w Wehrmachcie czy SS. Skrajnym przykładem w etyce wojennej tego, kiedy trzeba się zdecydować na przyjęcie bądź odrzucenie kryterium odpowiedzialności zbiorowej, jest użycie broni masowego rażenia.

Nb. dziś coraz głośniej w USA dyskutowana jest w niektórych kręgach kwestia repatriacji dla czarnej ludności za niewolnictwo i późniejszą dyskryminację rasową. Podobnie, niektórzy uważają, że np. Kościół katolicki powinien się schować pod dywan za ekscesy 2% jego funkcjonariuszy. Wśród socjologów niezwykle modne jest pojęcie "przywileju", które de facto obarcza pewną grupę (białych, heteroseksualnych mężczyzn) za wszelkie zło tego świata kilka tysięcy lat wstecz. Naprawdę, na tym tle mówienie, że Niemcy powinni się wstydzić za WW2 jeszcze przez pięć pokoleń to bardzo, bardzo umiarkowana postawa...

  • Like 2
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie lubię politycznych dyskusji bo zwykle nikt nikogo nie przekona a często pozostawiają niesmak. Niemcy jako naród były, są i pozostaną głównym sprawcą WW2, ale też nie może być tak, że za grzechy przodków obarcza się odpowiedzialnością ich wnuki, prawnuki itd.
O historii należy pamiętać, ale też nie można pozwolić żeby dawne antagonizmy decydowały obecnie o wzajemnych stosunkach. I tu i tam są już zupełnie inni ludzie...

Sent from my SM-A750FN using Tapatalk

  • Like 1
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, m_wujek napisał:

nie może być tak, że za grzechy przodków obarcza się odpowiedzialnością ich wnuki, prawnuki itd.

... chyba, że wnuki, prawnuki nadal korzystają z efektów działań swoich dziadków i pradziadków.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Whitesnake napisał:

Pielęgnowanie takich sentymentów nieuchronnie prowadzi do mordobicia.

Nie można zapomnieć, raz - przez wzgląd ma szacunek dla zmarłych, dwa - bo historia nauczycielką życia - kto zapomni, ten ryzykuje powtórką.

Można po chrześcijańsku wybaczyć - jeżeli sprawca szczerze żałuje i obieca poprawę :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Marcin_L napisał:

Nie można zapomnieć, raz - przez wzgląd ma szacunek dla zmarłych, dwa - bo historia nauczycielką życia - kto zapomni, ten ryzykuje powtórką.

Można po chrześcijańsku wybaczyć - jeżeli sprawca szczerze żałuje i obieca poprawę :).

Nie zapominam. Dzięki mojemu ojcu mam udokumentowane ponad dwuwieczne drzewo genealogiczne, a to uczy pokory. 

Jeśli miałbym się poznęcać nad Niemcami to wystarczy mi świadomość, że dzisiejszą utratę tożsamości narodowej zawdzięczają przesadnej poprawności politycznej, powodowanej powojennymi kompleksami. Walczący o dominację nad całym światem, znikną jako naród w granicach własnego kraju. To nawet nadaje się do tej zakładki :)

  • Like 2
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.